Piec chlebowy we Wrocławiu

Jako że temat adekwatny postanowiłem umieścić zdjęcie mojej konstrukcji. Jeszcze zbrojenie i lejemy.

d

a

 

Termometr zainstalowałem z przodu, sonda 300mm jak na razie nie jestem zadowolony, wskazania są dość przekłamane. Pytanie czy jest źle umieszczony czy nie dogrzałem jeszcze odpowiednio pieca. Jeżeli chodzi o watę to zastosowałem taką http://sklep.chematex.pl/pl/p/MATA-CERAMICZNA-50x610x3600mm-1260C-128kgm/232. Trochę mi zabrakło i dołożyłem taką zwykłą. NIe wiem czy ta którą pokazałeś nie jest zbyt twarda i czy się będzie dobrze układać na okrągłej kopule. Wczoraj dogrzałem tak ok 250-300 stopni. NIe jest to takie łatwe wbrew pozorom, po pierwsze suche drewno, po drugie odpowiednie ułożenie. Dzisiaj kolejna próba.

s

m

In reply to by wujek

Nie mam doświadczenia z termometrami bimetalicznymi w piecach chlebowych, więc ciężko mi się wypowiadać. Tutaj 300-milimetrowa sonda jest zamontowana z przodu. W rezultacie niewiele jej z cegły wystaje i trudno powiedzieć, temperaturę czego tak naprawdę mierzy.
Ja bym termometru nie montował. Od lat używam pirometru i jak do tej pory mnie nie zawiódł. Pomiar zajmuje sekundę, wystarczy zmierzyć temperaturę przed wypiekiem i połowie jego trwania. Pirometr pozwoli też łatwo ustalić, czy na przykład spód jest wystarczająco nagrzany, przy pieczeniu pizzy.
Dziś kupiłbym pirometr z dodatkową termoparą, pozwalającą mierzyć temperaturę po drugiej stronie cegieł szamotowych. Jest podłączana za pomocą wtyczki, która może sobie leżeć gdzieś z boku.
W normalnych warunkach jej się nie używa. W sytuacjach nietypowych, gdy w piecu długo się pali, pozwala uniknąć przypalenia pieczywa.

Myślę, że mógłby Pan założyć osobny artykuł na temat swojego pieca. W komentarzach można wówczas zadawać pytania. Gotowy szablon będzie widoczny już niebawem w menu, po zalogowaniu.

Budowa powoli osiąga docelowy wygląd. Pozostanie jeszcze dach, ale tak jak pisałem wcześniej, muszę trochę odetchnąć. Ostatnie prace to nałożenie siatki, zaciągnięcie klejem do styropianu, wymurowałem przednią ramkę i pociągnąłem wszystko zaprawą tynkarską. Jak wyschnie muszę pomalować. P.S Jeszcze daszek na komin :)

klejtynk

end

 

 

No jakoś zaczyna to nabierać kształtów. Pomalowałem jakąś znalezioną w piwnicy białą farbą i żona dorzuciła coś od siebie :) Podoba mi się. No i w końcu dorwałem trochę suchego drewna, powtarzam - SUCHEGO - to jest chyba słowo klucz w rozpalaniu pieca, i udało mi się upiec pierwsze dwa chleby, nie nabrał pożądanego koloru ale zakalca też nie było, bardzo smaczny.

.a

s

 

Gratuluję pierwszego wypieku. Na początku nie należy się spodziewać rewelacyjnych efektów, ale z każdym kolejnym bochenkiem będzie Pan bardziej zadowolony. Najlepiej zapisywać sobie temperatury rozpoczęcia pieczenia, następnie metodą prób i błędów wybrać najodpowiedniejszą. Na zdjęciu temperatura końcowa jest trochę za niska, ale nie wiem czy ten termometr mierzy prawidłowo, lepiej sprawdzić pirometrem.
Najważniejsze, że podczas rozgrzewania nie pojawiły się pęknięcia na sklepieniu. Proszę jeszcze sprawdzić temperaturę kopuły, czy izolacja jest wystarczająca i ciepło nie ucieka.

In reply to by PiekarRo

Oczywiście termometr wskazuje niezbyt dokładnie. Przy wkładaniu chleba na ścianach miałem ok 250, a na podłodze ok 200. Następnym razem włożę wcześniej myślę że 300-330 na ściankach będzie w sam raz, powinien się zarumienić również od góry.
Mierzę pirometrem, tak jest lepiej.
Kopuła od zewnątrz jest w temperaturze otoczenia, wnioskuję, że izolacja się sprawdza.

Po trzecim wypieku w końcu jestem zadowolony. Opanowałem mniej więcej ilość drewna, czas i temperaturę, z naciskiem na mniej więcej :) bo okiełznać to kamienne iglo nie jest zbyt łatwo:) No ale tak w skrócie: rozgrzewanie ok 1.30 - 1.45 h, temperatura w momencie opróżniania popiołu ok 320-330 ściany 250-270 podłoga, pieczenie ok 45-50 min. Sześć bochenków, ale następnym razem spokojnie wchodzi osiem.

c

b

m

I wygląd kopuły po wypieku. 

To jest właśnie wspaniałe uwieńczenie kilku tygodni ciężkiej pracy. Do dziś pamiętam, jak się cieszyłem z pierwszego, udanego wypieku - po kilkukrotnym przypaleniu pieczywa.
Chleby bardzo ładne. Czy można liczyć na podanie przepisu na Forum?
Przy okazji następnego wypieku można jeszcze wypróbować piec w pieczeniu pizzy.

Po wakacyjnej przerwie wróciłem na budowę. Rozpocząłem konstrukcję dachu. Chciałbym skończyć przed jesienią :) Drewno - modrzew.

nj

Modrzew jest świetny, tylko cena wyższa i żywica może kapać przez pewien czas.
Na wiosnę ruszam z budową wędzarni. Zdecydowałem się na drewnianą, dwuścienną. Ścianę zewnętrzną chciałbym zrobić z modrzewia.

Niestety jeszcze jednym problemem z tym drewnem jest jego ograniczona dostępność. Wszędzie tylko sosna. Najgorsze, że jak się człowiek pomyli to potem ciężko dokupić. Z drugiej strony jest to podobno jeden z najlepszych gatunków drewna do budowy na zewnątrz. Nie wiem jeszcze do jakiego momentu będę potrafił sam to składać, będę się musiał po prostu nauczyć, bo o cieśli w szczycie sezonu można zapomnieć😟

Witam

Jako, że prace posunęły się na przód wrzucam troszkę zdjęć z mojej dłubaniny. Przyznam, że jest z tym dużo roboty, szczególnie, że chcę aby jak tylko to możliwe, robić to w starym stylu.

s

s

d

d

 

Świetny pomysł z tym dachem wysuniętym do przodu. U mnie by się przydała taka osłona przed śniegiem i deszczem.
Wykonanie bardzo staranne, szczególnie że modrzew obrabia się trudniej niż sosnę. Za to prezentuje się lepiej i pięknie pachnie.

Trochę namęczyłem się z tymi krokwiami ale jakoś udało mi się w miarę wypoziomować. Za każdym razem człowiek się czegoś uczy i następnym razem na pewno zrobię lepiej :) No ale jak na razie nie planuję drugiego pieca :). Zależało mi na dachówce z rozbiórki, takiej poniemieckiej, aby pasowało do całości, bałem się, bo nie jest ona ani prosta ani czysta, ale uspokoiłem się trochę po ułożeniu fragmentu, jestem zadowolony. Długo głowiłem się nad odpowiednim rozmieszczeniem łat. Okazuję się że jest to wszystko precyzyjnie określone i udało się wszysko dopasować.

k

f

Już nie długo będę mógł przenieść się do działu Piece Ukończone. Pozostały mi jeszcze elementy opierzenia. Czekam na deski modrzewiowe. Nie jest je wbrew pozorom tak łatwo zdobyć. Myślę, że w przyszłym tygodniu definitywnie zakończę temat rozpoczęty 28 stycznia.

f