Budowa pieca we Wrocławiu

Witam serdecznie.

Nie należę do osób lubiących i umiejących przelewać myśli na papier lub komputer, postaram się tu po prostu solidnie i rzeczowo opisać moje zmagania w trakcie budowy mojego pieca. 

Nie ukrywam że gdybym nie trafił na tą stronę nie zacząłbym tego przedsięwzięcia w ogóle. Jednak dała mi ona do zrozumienia że przy posiadaniu jako takiej wiedzy technicznej i dużych chęci wszystko może się udać:)

Z zamiarem budowy noszę się od mniej więcej dwóch miesięcy, w tym czasie zakupiłem cegły rozbiórkowe jak na razie w liczbie 200 sztuk, czas pokaże czy wystarczy. Zamówiłem też żeliwne drzwiczki, ale to temat nie na teraz. Jako że zima jest jaka jest, przynajmniej na dolnym śląsku parę dni temu mogłem zacząć robić już coś konstruktywnego. Wyznaczyłem miejsce, pomierzyłem i wbiłem pierwszą łopatę pod fundament. Ma on wymiary 150x150 cm, głębokości dokładnie nie mierzyłem ale tak ok jednego szpadla :). Sama dziura ma wymiar 155x155 cm.

Wybór miejsca

Wybór miejsca jest dość istotny, ja nie mogłem się zdecydować co do ustawienia, wiem że to kwadrat i przy fundamencie nie powinno być problemu, wybrałem jednak ustawienie na ukos co widać na kolejnych zdjęciach. Dzięki temu obsługa pieca będzie wygodniejsza.

Dół :)

Było trochę wybierania. Potem konstrukcja szalunku. Najważniejsze jest wypoziomowanie czego strasznie się bałem a okazało się całkiem proste.

Trzyma poziom

Potem właściwa konstrukcja z płyty meblowej. Wypełnienie stanowi kamień rozbiórkowy ze starej poniemieckiej drogi. Powiem wam że gdyby nie on miałbym problem z zasypaniem całości.

Zasypane.

Tak to wygląda na dzisiaj. Siatka położona jest tylko tak sobie, nie jest to jeszcze właściwie zamonontowane. Całość przykryłem i czekam na kolejny ciepły tydzień żeby wystartować z zalewaniem.

Pozdrawiam.

P.S Chętnie coś podpowiem.

Witam ponownie.

NIestety pogoda nie rozpieszcza. Nie ma jak zabrać się do wylewania fundamentu. Człowiek siedzi w domu i w głowie ma milion pomysłów i rozwiązań konstrukcyjnych. Tak już mam. Niezbyt dobrze bo czasem trudno zasnąć. Koniec końców po oglądnięciu dziesiątek filmów na Youtub, wymyśliłem coś konstruktywnego, co można zrobić w domu, a przyda się na zaś. Rozwiązań tego problemu jest wiele, ja wybrałem dwa, wydaje mi się, że oba wykorzystam.

Ramię trzymające wymiar i kąt nachylenia

Nie jest to odkrywcza konstrukcja, niemniej dość prosta i w/g mnie bardzo pomocna. Dokładne zastosowanie można znaleźć w sieci.

i jeszcze jedno w/g mnie bardzo przydatne.

Kopuła

 

Kopuła

 

Przeznaczenie chyba oczywiste. Jeszcze do dokończenia. Średnica 100 cm. Wysokość 50 cm.

P.S  Klej na gorąco czyni cuda.

Witam ponownie. 9.03

Już myślałem, że się nie doczekam, ale nadeszły w końcu cieplejsze dni i można było wystartować z kolejnym etapem prac.

Nie ma sie za bardzo co rozpisywać. Na zdjęciach widać co się wydarzyło. Można tylko dodać dane statystyczne: 22 worki po 30 kg ;)

Ostatnie wiadro:)

 

Koniec

Mam nadzieję, że za tydzień oderwę się od ziemi ;)

Pozdrawiam.

Próba:)

próba

Tak na szybko, chciałem zobaczyć jak to będzie wyglądać i przyznam, że mi się spodobało:)

Prace idą na przód. 

Tym razem już z zaprawą.

Budowa

Budowa

27.03.2018

Dzisiaj znalazłem trochę czasu na rozpoczęcie właściwego murku dookoła konstrukcji. Myślałem, że to będzie jak układanie klocków, a tu jednak trochę trzeba się pomęczyć i nadenerwować, ale przy trzecim rzędzie już jakoś szło lepiej. 

budowa

Budowa

05.04.2018

Pogoda w końcu pozwoliła na intensywniejsze praca. Nie ma co czekać, robota idzie do przodu. 

Podciągnąłem muru do odpowiedniej wysokości. Teraz tylko szalunek i będę lał pierwszą warstwę ławy górnej.

Mury

Góra

Witam

Kolejne wieści z placu budowy jak również zdjęcia będę umieszczał na forum, pod tematem "wieści z budowy naszych forumowiczów" wydaję mi się to odpowiedniejsze miejsce.

Zapraszam.

 

Komentarze

W moim przypadku, od wbicia łopaty w ziemię do upieczenia pierwszego chleba minęły 3 miesiące. Pracy było sporo, ale znacznie więcej zastanawiania się nad konstrukcją i doborem materiałów. Mimo to paru błędów nie udało mi się uniknąć.

Jeśli chodzi o zbrojenie, to sugerowałbym ułożenie nieco grubszych prętów żebrowanych, przynajmniej na obrzeżach płyty, w miejscu gdzie będą ściany. Piec jest dość ciężki, do tego zimą zamarzający grunt nierównomiernie się podnosi, dlatego płyta powinna być wytrzymała.

Wszystko jest jeszcze do zrobienia. Mnie trochę martwi to że wykopałem tak głęboką dziurę i w konsekwencji ile bedę potrzebował na to betonu😳 to bedzie chyba najdroższa część pieca😜 A tak przy okazji to jaki beton Pan użył? Czy tu potrzebny jest b20 czy może trochę słabszy? Słyszałem różne opinie.

U mnie była jeszcze głębsza dziura, bo na wierzchu mam torf. Betonowy gruz przesypywałem tłuczniem i ubijałem. Na samą ławę aż tak dużo betonu nie weszło. Zamiast gotowego betonu w workach kupiłem na składzie budowlanym żwir, cement i piasek. Ten ostatni przydał się też do murowania, tynków i pod chodnik. Wychodzi znacznie taniej, ale trzeba mieć transport.
Proporcje poszczególnych składników betonu znalazłem w internecie. Miał to być w przybliżeniu B20. Wiadomo, że domowym sposobem trudno uzyskać beton o określonych parametrach, ale to tylko architektura ogrodowa, a nie zapora wodna.

Metr średnicy to już całkiem sporych rozmiarów piec. Gratuluję pomysłu z szablonem. Ruchome ramię bardzo ułatwia pracę, ale przy układaniu szczytowych cegieł gwarancji bezpieczeństwa nie daje.

Ładnie będzie wyglądał ten łuk. Trzeba będzie jeszcze dorobić do niego odpowiednią pokrywę, aby przy opróżnianiu pieca rozżarzony węgielek do schowka z drewnem nie wpadł.
Ciekawi mnie dlaczego jest podwójna ściana. Czy nie wystarczyłaby sama cegła?

Odnośnie węgielka😁 to planuje zrobiś szufladę na popiół. Wykonanie jeszcze w fazie projektu.
Natomiast ściana z pustaków będzie służyć za podstawę do ławy górnej, przez to nie będzie jej widać na zewnątrz.
Pozdrawiam.