Cebularze lubelskie

Zamierzam upiec cebularze. Prawdę mówiąc, nigdy wcześniej ich nie jadłem, nie mam więc porównania z oryginalnym wypiekiem.
W Internecie, jak to zwykle bywa znajdujemy dość dużą różnorodność receptur na te smakołyki. Zdecydowana większość z nich przewiduje dodanie do ciasta mleka oraz jajka, tymczasem w wniosku o rejestrację cebularza, jako wyrobu regionalnego ani słowem o tych składnikach nie wspomniano. Znalazłem również film na YouTube, gdzie starszy już wiekiem właściciel piekarni wyjaśniał, w jaki sposób przygotowuje się cebularze. On również nie dodawał żadnego jajka ani mleka.
Jeśli chodzi o farsz to sprawa wydaje się prostsza. Mamy tu pokrojoną w grubą kostkę cebulę, sól, mak oraz olej. Niektórzy zasypują cebulę solą i po około godzinie odciskają sok. Takie postępowanie opisano na wspomnianym wcześniej filmie. Inna szkoła przewiduje zalewanie cebuli wrzątkiem i po odcedzeniu umieszczenie w lodówce na 24 godziny. Jeszcze inni duszą cebulę na patelni żeby zmiękła.
Postaram się upiec te cebularze - na razie w piekarniku. Do pieca trafią, gdy już już osiągnę dobre wyniki.
Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia z tym regionalnym przysmakiem, będę wdzięczny za sugestie i uwagi.