wymiary pieca

Panowie prosze o pomoc, zacząłem rozrysywywać sobie plan budowy komory i coś mi się nie zgadza. Generalnie miałem stosować się do tej zasady :

"Złote proporcje
W tradycyjnym piecu chlebowym ważny jest zarówno kształt komory, jak i stosunek jej wysokości do średnicy/szerokości oraz do wysokości drzwiczek.
Otwór wsadowy powinien mieć 63-65% wysokości wnętrza komory. Wysokość komory powinna wynosić 60-75% szerokości paleniska (jeśli ma ono kształt prostokąta, a komora – półwalca) lub tyleż jego średnicy w przypadku okrągłego paleniska."

Jednak jak to sobie rozrysywałem to kopuła wyjdzie mi jak stożek a nie półkula, z kolei jeśli postawię komorę pieca na planie półkuli, to według powyzszej zasady otwór wsadowy wyjdzie mi coś przy mały. Według moich obliczeń:
Średnica komory pieca 80 cm, wysokość zastosowałbym 60 % średnicy podstawy czyli wyjdzie mi 48 cm i od tego 63% i wychodzi mi 30 cm wysokosćo tworu wsadowego.
W internecie znlazłem jeszcze coś takiego:
http://pinkbird.org/w/Traditional_wood_fired_oven_dimensions
I tez nie wiem dlaczego podane sa takie wymiary ? jaka jest w końcu zasada ? bo nie chce spieprzyć sobie roboty

Ja buduję normalnie bez żadnych procentów i obliczeń, 80 cm średnicy pieca czyli ok 40 cm wysokości. Nie wydaje mi się że kiedyś obliczano takie procenty, a piece były dobre i chleb się piekł. Drzwiczki zrobiłem takie jakie mam żeliwne bo jak bym inaczej zamontował. Przy murowaniu tolerancja to ok 2 cm, nie dajmy się zwariować. Jak poukładałem sibie cegły w koło to wyglądały pięknie, w momencie murowania wszystko się dość rozjeżdża bo przychodzi zaprawa. Na początku się martwiłem ale popatrzyłem na inne piece i stwierdziłem że u większości jest podobnie. Radzę porozmawiać z murarzami, którzy robią to na co dzień, będzie Panu łatwiej. Wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Ja Pana rozumiem, też drążyłem temat jak jeszcze nie zacząłem i jak zaczynałem to trzęsły mi się ręce ale w miarę postępu prac zacząłem się uspokajać. Także SPOKOJNIE

Chyba wiem skąd wziął Pan te złote proporcje. Proszę się nie sugerować tym artykułem, ponieważ zawiera wiele błędów. Trudno mi powiedzieć, czy pisał go fachowiec i po prostu się pomylił, czy - co bardziej prawdopodobne, tekst wyszedł spod ręki copywritera, widzącego piec chlebowy jedynie na zdjęciu.
Według mnie wiarygodne informacje zawiera strona, którą podał Pan w linku. Postaram się uzasadnić, dlaczego tak uważam:

Piec chlebowy piecze głównie przez promieniowanie. Intensywność przekazywania energii w takim przypadku maleje z kwadratem odległości. Wysokie sklepienie jest niewskazane, bo może nie dopiekać od góry. Wystarczy obejrzeć piece budowane przez dawnych fachowców. Proszę sobie zobaczyć zdjęcia "Piekaroka" w kategorii "Wędrówki za chlebem", jak niska i szeroka jest jego komora.

Przesadne obniżenie wysokości sklepienia względem średnicy pieca może być jednak groźne dla całej konstrukcji. Siły, które działają na ściany kopuły można rozdzielić na składową pionową i poziomą. Ze składową pionową nie ma problemu. Cegły szamotowe z łatwością wytrzymają te kilkaset kilogramów. Dużo bardziej niebezpieczna jest składowa pozioma, dążąca do rozepchania ścian na boki. Im niższe sklepienie w stosunku do średnicy, tym składowa pozioma większa.

O istnieniu tych sił doskonale wiedzieli budowniczowie średniowiecznych katedr, tworząc podpory, przejmujące obciążenia poziome. W dużych piecach piekarniczych funkcję tę spełniały potężne boczne ściany. Miały one jednak ogromną pojemność cieplną. W piecach profesjonalnych to zaleta, ale dla nas niestety wada.

Mój piec ma proporcje zbliżone do tych ze strony z linku w Pańskim poscie. Średnica wewnętrzna 90 cm, wysokość ok. 40cm. Piecze świetnie. Początkowo miała to być idealna półkula, ale ostatecznie obniżyłem szablon o kilka centymetrów. Uważam, że wysokość sklepienia równa połowie średnicy jest również dobrym rozwiązaniem. Na pewno bezpiecznym. Taka kopuła da sobie radę sama. 75% średnicy to już znaczna przesada. Nigdy takiego pieca nie widziałem.

Drzwiczki.

Nie wiem, czy podawanie wzorów na rozmiary drzwiczek ma sens. Krótko mówiąc, drzwiczki są słabym punktem pieca. Nie magazynują ciepła - mają niższą temperaturę, przez co chleb od strony drzwiczek piecze się wolniej (dlatego należy go obracać). Z wymienionych powodów drzwiczki powinny być w miarę nieduże, ale bez przesady. Dostęp łopatą w dowolne miejsce pieca powinien być wygodny. Kurczak na stojaku musi się zmieścić :), można go nieco przechylić.
Piec należy zbudować w taki sposób, aby drzwiczki znajdowały się na odpowiedniej wysokości, wtedy nawet przy niewielkich rozmiarach pozwalają na komfortową obsługę. Jestem ciekaw jakich rozmiarów drzwiczki ma kolega Listman. Wizualnie wydają mi się w sam raz.

I to jest wyczerpująca i rzetelna odpowiedź dla takiego laika jak ja 😁 ma Pan dużą wiedzę, nic tylko się cieszyć z takiego administratora 🙂
Co do drzwiczek musze się przyznać, ze nawet mi przez myśl nie przeszło aby otwór wsadowy wzorować na wymiarach samych drzwiczek 😁 pewnie dlatego, bo planuje zrobić coś w rodzaju przykrywy, tzn szwagier zrobi 😁
W każdym razie dzięki