Budowa Grillo-wędzarki z piecem chlebowym

Część Panowie :)

Obserwuje Wasze forum od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz się zapisałem.

Nie mam zbytnio doświadczenia w budowie takich rzeczy. Dlatego swoj projekt oparłem na wędzarce z forum wędzarniczym, a piec od moderatora grupy PiekarRo (tylko ja chcę zrobić prostokątny). Zrobiłem już fundament pod to, ale chcę dołożyć jeszcze płytę kuchenną (o ile to możliwe).

Dlatego liczę, że mi pomożecie i dacie sugestie co jest źle lub co zrobić inaczej.

Zamieszczam zdjęcia swojego pomysłu na projekt. Mam nadzieję, że jest czytelny. Wykonany fundament podrzucę pozniej, bo plik jest za duzy.

Moje pytania:

1. Czy palenisko mogę odizolować od fundamentu keramzytem, czy perlit będzie lepszy (lub jest jeszcze inna opcja) no i czy warstwa warstwa grubości 5-10cm będzie ok. A może prosto na betonie wymurować podstawę paleniska z szamotu.

2. Osoba która robiła wedzarkę między ścianami paleniska, a ścianami z cegły zostawił 1cm wolnej przestrzeni. Czy to dobre rozwiązanie? Czy tą przestrzeń też wypełnić keramzytem?

 

3. Czy sklepienie paleniska zasilającego wedzarke może być podstawą paleniska do płyty kuchennej? 

4. No i na razie najważniejsze pytanie czy da się tak zrobić kanały spalinowe by podłączyć pod jeden komin? (Fajnie jakby ktoś mi to rozrysował)

Liczę na Wasze wsparcie :)

Pozdrawiam wszystkich

Komentarze

Witam.

Zarówno keramzyt jak i perlit dobrze nadają się do izolacji spodu pieca. Warstwa 10 cm w zupełności wystarczy. Mamy na portalu parę pieców z podłożem perlitowym. Keramzyt mniej się ugina, jest często wykorzystywany w dużych i ciężkich piecach do zastosowań komercyjnych.

Szczelina sprawia, że rozszerzające się pod wpływem temperatury cegły szamotowe nie spowodują pękania zewnętrznych ścian pieca. Dodatkowo pełni też funkcję izolującą, gdyż powietrze ma mniejszą przewodność cieplną. Lepiej włożyć tam wełnę ceramiczną. Sam keramzyt się uleży i mogą powstawać jakieś naprężenia. Wełna przyda się też do izolacji kanałów do wędzarni i komina, oraz samej kopuły pieca. Można kupić rolkę o grubości 25 mm.

Nie ma też przeszkód z podłączeniem kanałów spalinowych do jednego komina - zwłaszcza, że konstrukcja stoi na zewnątrz. Wylot z komory pieca chlebowego będzie zamykany szybrem, co rozwiązuje problem ewentualnego cofania spalin.
Na razie jestem poz dala od domu, wkrótce postaram się coś zaproponować.

Dzięki PiekaRo za tak wyczerpującą odpowiedź. Rozwiałeś juz parę spraw które mnie męczyły.
1. W takim razie na podstawę paleniska wykorzystam perlit (wystarczy worek perlitu na worek cementu?).
2. Czyli dla spokoju boki paleniska wyłożyć folią i zostawić po 1cm luzu?
Kanał spalinowy za to mogę obłożyć folią i zasypać keramzytem?

Myślę, że nie ma potrzeby kupować dwóch różnych materiałów i na spód też można użyć keramzytu.
Nie chodziło mi o folię, tylko matę ceramiczną, popularnie zwaną "wełną". Ma bardzo dobre właściwości izolacyjne i jest niesamowicie odporna na temperaturę. Sama wełna wystarczy do izolacji boków paleniska pod blachą.
To jest piec stojący na zewnątrz. Czasem, gdy w nim rozpalamy ma bardzo zimne ściany. W wyniku szybkich zmian temperatury coś mogłoby pęknąć. Dlatego lepiej paleniska izolować.

Tfuu myślałem o wełnie napisałem folia :)
Pamietam, że w rzucaleś link do strony, gdzie można kupić taką wełnę specjalną. Więc nie ma problemu i kupię ją sobie.
A do odizolowania pieca chlebowego od płyty betonowej lepiej chyba będzie jednak wylać płytę z perlibetonu jak u Ciebie, czy też dobrze zagęszczony keramzyt wystarczy?
Wiem, że trochę wałkujemy te same rzeczy, ale chcę sobie wszystko dobrze w głowie ułożyć :)

Panowie mam jeszcze jedno pytanie zanim zacznę murować.
Mianowicie autor wędzarki kanał spalinowy poprowadził z tyłu by mieć przestrzeń na drzewo. Ale z tego powodu wylot w komorze wędzarniczej nie był po środku. No i wiadomo dym nie rozprowadzał się równomiernie. Dlatego np jaką opcję wybrać które przychodzą mi do glowy:
1. Nie przejmować się i zrobić tak jak autor
2. Puścić kanał spalinowy jak jest oryginalnie i dopiero pod komorą wędzarnicza np 2 kolankami wyprowadzić bardziej na środek.
3. No i ostatnia opcja. Poświęcić miejsce na drzewo i cały kanał pościć środkiem.

Najważniejsze to kanał puść pod lekkim kątem ku górze. To konieczne aby dym nie dławił się. Z Twoich opcji wybrał bym opcję nr 2 zachowując kąt nachylenia aby dym szedł w górę. Pamiętaj na wylocie już w komorze zrobić deflektor. Pozwoli on rozprowadzić dym równomiernie po komorze.

In reply to by JemioloSeba

Dzięki za wskazówki. Też najbardziej się skłaniałem za tą opcją.
Co do tego by zachować kąt ku górze to już się dowiedziałem jak czytałem różne artykuły. Deflegmator też już wiem jak zrobić :)
Jednak na razie uznałem, że skompletuje większość materiałów do budowy i zapytam się o wszystkie niewiadome. W tym czasie skończę budowę altany by już w sezonie móc grillować :)
Dzięki i pozdrawiam

Dziękuję. Genialne w swej prostocie. Czy ta blacha ma jakąś perforację, bo środkiem przecież również dym musi "iść" ?. Chyba, że jakoś się na krawędziach zawija i kieruje w górę całą szerokością.
Pozdrawiam.

Ja tylko celem małego sprostowania. To nie jest deflegmator tylko deflektor. Deflegmator służy do badania zawartości cukru w cukrze:) Miłośnicy starych, polskich komedii wiedzą o co chodzi. Tym którzy nie oglądali podpowiem, że o pędzenie bimbru. Swoją drogą temat ciekawy, warty poruszenia na forum. Wytwarzamy tu własne pieczywo, własną wędlinę... to czemu nie.

Ja umieściłbym kanał dymowy z tyłu. Już w wędzarni można zrobić załamanie, przykryć granitową płytką i otwór na środku z deflektorem. Od czasu do czasu można zdjąć płytkę i kanał wyczyścić.

Edit: Widzę, że już częściowo zostało poprawione, więc mój post trochę stracił sens.

Chciałem się z Wami podzielić moimi ostatnimi pracami nad altaną. Budowę jej zacząłem już pod koniec 2017 roku, ale dopiero teraz udaje mi się ją skończyć. Na jej budowę użyłem drewno odzyskane z rozbiórki Naszego starego dachu :) Także musiałem je tylko przeszlifować grubościówką i odpowiednio zabezpieczyć. Oczywiście ze mnie i mojego taty cieśla są słabi, więc nie wszystko wyszło idealnie. Ale nie martwię się tym, bo efekt jaki udało nam się uzyskać napawa mnie dumą :)

Niżej przedstawiam zdjęcia z układania kostki. A niebawem będzie poprowadzona elektryka z domu do altany :)1 244

Wygląda solidnie i na pierwszy rzut oka nie widać, ze robili to amatorzy. Dodatkowo cieszy fakt, że materiał z odzysku. Ja też bardzo lubię takie prace. Zamiast wynajmować fachowców wolę kupić narzędzia za zaoszczędzone pieniądze. Przy tego typu konstrukcjach, wynagrodzenie cieśli przewyższa koszt drewna.

In reply to by PiekarRo

Dzięki za tak miłe słowa, które dają kopa do dalszych prac.
Muszę jednak przyznać, że jestem po technikum budowlanym. Ale nie poszedłem dalej w tym kierunku. Teraz dopiero mnie wzięło by coś stworzyć. No i chcę wykorzystać materiał który uzbierał tata i dać mu drugie życie. Przy pomocy różnym forum (takim jak to) i filmom można znaleźć inspiracje.

Jeśli o narzędzia chodzi to też wolę kupić pożądane by mogły posłużyć na lata. Dlatego też kupiłem tą grubościówkę (koszt używanej z Anglii 600-700zl).
Myślę, że już się zwróciła i na pewno jeszcze z niej skorzystam.
Przybliżę może zabezpieczenie obrobionego drzewa na konstrukcję i desek. Po przeszlifowaniu odpaliłem je palnikiem do papy. Potem kąpiel w środku grzybobójczym, a po wyschnięciu poszły 2 warstwy lakieru.
No i wszystkie gwoździe użyte do budowy też były z odzysku (taki nawyk taty) :)

Świetna robota. Będzie gdzie odpocząć po pracy przy budowie pieca. Wydaje mi się, że są lekkie wahania spadu rynny, ale jest głęboka, więc problemów z odpływem wody być nie powinno.