Pożegnanie z piecem chlebowym.

To będzie dość emocjonalny wpis, więc pozwoliłem sobie na nieco ostrzejszy ton niż zwykle. 
Po ośmiu latach kończy się przygoda z moim piecem chlebowym. O przyczynach będzie można przeczytać poniżej.
 

Ogrodowy piec chlebowy

Jak wiadomo, Kraków, na peryferiach którego mieszkam walczy ze smogiem. Dodam tylko, że w dość dziwny sposób. Deweloperzy zabudowują utworzone przez dawnych urbanistów korytarze powietrzne, mające za zadanie przewietrzać miasto.  Mieszkańcom natomiast, zabroniono spalania paliw stałych. 
Zakaz palenia w piecach węglowych spotkał się z powszechnym zrozumieniem. Niektórzy spalali w nich niskiej jakości paliwo, czasem nawet śmieci. Z kominkami było gorzej. Stanowią one wyposażenie wielu domów jednorodzinnych, lecz ostatecznie mieszkańcy pogodzili się z faktem, że nie będzie wolno z nich korzystać. 

Krakowscy radni poszli jednak znacznie dalej, nakładając ograniczenia na grille ogrodowe i piece do pizzy. W tym przypadku interpretacja przepisów była dość skomplikowana.
Według uchwały, urządzeń do spalania paliw stałych, nie będących "instalacją" można używać bez przeszkód. W tych, uznawanych za "instalację" palić nie wolno. Wiele osób zastanawiało się czym jest ta urzędnicza "instalacja". Wobec powyższego radni dokonali wykładni.  Według niej murowany grill ogrodowy jest instalacją, a stojący obok niego grill na kółkach - już nie (tylko dlatego, że można go przenosić). Fakt, że oba wykorzystują ten sam rodzaj paliwa, jakim jest węgiel drzewny i zanieczyszczają środowisko w takim samym stopniu nie ma tu nic do rzeczy. 

Niedostosowanie się do nowych przepisów będzie skutkowało nałożeniem kary finansowej na organizatora biesiady przy grillu murowanym. Sąsiadowi za ogrodzeniem, piekącemu w tym samym czasie kiełbaski na grillu wyposażonym w kółka, nikt przeszkadzał nie będzie. Nie można tu mieć pretensji do straży miejskiej. Egzekwują jedynie głupie prawo.

Co dalej?

Przyszłość tej strony stanęła pod znakiem zapytania. Zastanawiałem się nawet nad przekazaniem administrowana  komuś innemu. Może nawet zrobi to lepiej. Ja wiele uwagi poświęcałem pizzy - głownie dlatego, że znam się na tym dość dobrze. Tematy pieczenia chleba i  domowej cukierni były traktowane po macoszemu, gdyż nie udało mi się znaleźć znaleźć nikogo, kto chciałby podzielić się swoją wiedzą w tej dziedzinie. 
Mówiąc szczerze, jestem trochę zmęczony samodzielnym prowadzeniem portalu. Dbaniem o jego stronę techniczną i częstym aktualizowaniem oprogramowania. To zajęcie wymagające wiele uwagi. Sporo czasu zajmują odpowiedzi na pytania zadawane drogą mailową. Po ich uzyskaniu tylko niewielka część dołącza do społeczności. Większość nie znajduje nawet chwili, by podziękować za rady. Jeśli zdecyduję się nadal prowadzić portal, pytania na tematy techniczne i kulinarne można będzie zadawać wyłącznie na Forum i w komentarzach pod artykułami. 
Myślałem też o umieszczeniu reklam na stronie, aby dłużej do niej nie dokładać.  

Wracając do wchodzących w życie przepisów - według nowej ich interpretacji, mój piec jest "instalacją" i od września 2019 nie będzie mi wolno w nim palić. Bez znaczenia jest fakt, że używam go do pieczenia pizzy, spalając przy tym wyselekcjonowane gatunki drewna. Zwolennicy nowego prawa powiedzą: "Dura lex sed lex". Musisz się zastosować do nowych regulacji. 

Kończąc, chciałbym jeszcze dodać, że my Polacy jesteśmy nauczeni radzić sobie z przeciwnościami. Z lekcji historii wielu zapewne pamięta Michała Drzymałę i jego wóz. Urzędnicy zabronili mu postawić dom na swojej działce, więc zamieszkał w wozie, przestawiając go codziennie w inne miejsce - co było zgodne z obowiązującymi przepisami. Zamierzam postąpić w podobny sposób. Zbuduję lekki piec z kopułą wermikulitową. Będzie umieszczony na drewnianym stojaku, posiadającym koła. Chleba w takim piecu nie upiekę, ale do mojej ulubionej pizzy neapolitańskiej nada się idealnie. W świetle nowego prawa nie będzie to "instalacja", zatem przepisów nie naruszam i panowie, dumnie zwani "organami" władzy mogą mnie pocałować w miejsce, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Starego pieca burzyć nie zamierzam - nie ma takiego obowiązku. Dużo dla mnie znaczy i wiąże się z nim wiele wspaniałych wspomnień. Niech sobie stoi i czeka na lepsze czasy.

Komentarze

Przykra sprawa z tymi urzędnikami.. Zarówno dzięki tej stronie jak i dzięki Twoim radom udzielonym na maila udało mi się zbudować piec za co jestem niezmiernie wdzięczny. Reklamy wydają się naturalnym procesem, jako użytkownik strony nie mam z tym problemu.
Fajnie, że znalazłeś obejście przepisów i nie zamierzasz kończyć przygody z własną pizzą :) Ja posiadam piec od miesiąca i nie wyobrażam sobie żeby ktoś teraz zabronił mi go używać.

PS. Myślałeś może o przerobieniu pieca chlebowego na gazowy? Ja budując swój zastanawiałem się nad zastosowaniem palników ale stwierdziłem, że w przyszłości wybuduje właśnie mniejszy piec wermikulitowy z palnikiem gazowym do pieczenia małej ilości placków.

No, ostro, niezła paranoja,
szkoda, że nie da rady (a może się da skoro całe domy podnoszą i przesuwają),odciąć i podnieść taki piec i ustawić na rolkach drewnianych .

Witam! Jestem nowy tutaj ale bardzo mi się podoba cała strona i namawiam Cię do walki z urzednikami - wbrew pozorom czasami się udaje - wiem to z własnego doświadczenia. Myślę, że "temat jest rozwojowy" w Krakowie jest przecież wiele miejsc i to komercyjnych z naprawdę poważnymi instalacjami typu restauracje pizzerie i należy uczulić i lobbować w tym temacie - przecież nie zamkną tych wszystkich lokali. Poza tym czym innym jest wykorzystywanie pieca do własnych celów prywatnych a czym innym do celów komercyjnych (restauracje). Jak to zwykle w naszym kraju bywa ktoś (urzędasy) poszedł "na skróty". Prostym rozwiązaniem aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że niezbyt uczciwym wydaje się rozpalać w grilu ogrodowym (mobilnym) i piecu chlebowym jednocześnie z tym, że pod piecem chlebowym postawić pustą butlę z gazem , w razie kontroli twardo oponować , że to piec gazowy. To oczywiście trochę żartobliwe ale niestety my ludzie , którzy znają paranoję PRL-u nauczyliśmy się radzenia sobie z różnymi niedogodnościami. Myślę, że radni poszli za daleko w swojej interpretacji i należy znaleźć kilku odważnych w tym właśnie wspomnianych restauratorów i zorganizować petycję zmiany uchwały Rady. W końcu Ci radni też czasami pizzę jedzą. Pozdrawiam i życze wytrwałości Jacek z Pomorza :)

Strasznie Ci współczuję, bo to spora strata. Tyle czasu i wysiłku zostało zniweczone przez głupie przepisy.
Ja gdzie jestem w trakcie budowy swojego pieca chyba bym się załamał. Choć nie wykluczone, że i Warszawa koło której mieszkam też wprowadzi taki kretyński przepis.
A że mieszkam w Milanówku zwanym mieście ogrodzie jest na to szansa.
Mimo wszystko współczuję. Bo strona i osoby które ją tworzą stanowi przykład jak można sobie pomagać i zarażać pasją do pieczenia.
Jestem zadowolony, że tu trafiłem i dziękuję PiekarRo za pomoc i prowadzenie strony.

A może zrobisz jak pewien zdun z forum "Grupa pracę wykończeniowe" na portalu "Face....". On swój piec ma na przyczepce i jeździ z nią na akademie.
Raczej ciężko będzie Ci swój piec tak zamontować, ale ... :)

Dziękuję wszystkim za wsparcie. Zobaczymy w jakim kierunku pójdą zmiany i czy przepisy dotyczące ogrodowych grilli i pieców do pizzy będą surowo egzekwowane. Liczę, że pojawi się jakaś nowelizacja, bo jak wiadomo, Polak grillować uwielbia i jeśli mu tego zabronić, będzie wściekły. Może wtedy nieźle przywalić przy urnie wyborczej.
Tak, czy inaczej zamierzam zbudować piec do pizzy z wermikulitu - wcale nie taki mały (85 cm średnicy wewnątrz komory). Nie są to wielkie koszty, a powinien się rozgrzewać znacznie szybciej niż mój obecny.

Na marginesie, sytuacja pizzerii również wygląda nieciekawie. Paradoksalnie, nowym rozporządzeniom nie podlegają tylko te największe, wydające minimum 500 posiłków dziennie.

In reply to by PiekarRo

Witam, PiekaRo u nas jeszcze nie ma takich uchwał które by zabraniały korzystania z pieców chlebowych ale myślę że jeśli by coś takiego weszło rozważyłbym przerobić mój piec na gaz propan-butan z butli. Na filmikach w niektórych pizzeriach takie rozwiązanie już widziałem. Ale myślę że do tego nie dojdzie.

No i jeszcze można ich zaatakować z mańki; polski chleb, tradycja i tego rodzaju dyrdymały,teraz przewrażliwieni są na tym punkcie powstali z kolan.

Trzymam mocno kciuki aby jakimiś wspólnymi siłami zmienić plany urzędników. Podcinają nam skrzydła jak tylko mogą , a my jesteśmy jedynie igłą w stogu siana..

Ja tam mam prywatną teorie odnośnie palenia drewnem.

No bo tak na zdrowy rozum to człowiek wyewoluował w sąsiedztwie ognia z drewna (ogniska, piece itp) - kiedyś nie było innych wysokoenergetycznych paliw (jak kopalny węgiel czy łolejo i mazuto podobne ...).
Czy ktoś z tych urzędników wprowadzających te ustawy zastanowił się czy pyły ze spalania drewna są tak rakotwórcze jak to co powstaje jako produkt spalania węgla? Znaku równości tych dwóch źródeł smogu pewnie nie mozna postawić.

Gdyby ktoś wpadł na pomysł akcji w Krakowie by dać na próbę każdemu kto ma piec 1 paczkę drewna w celu palenia przez 1 wieczór drewnem na opał - pewnie poczulibyśmy się zupełnie inaczej (może jak w średniowiecznym Kraku) w takim smogu "z drewna". Może by się okazało ze całkiem przyjemnie pachnie...
Może ktoś by się wtedy zastanowił czy przepisy sa dobre, że pakują drewno i węgiel to pod jeden paragraf.

A swoją drogą czy zakazano używać piecy z elektrofiltrem? (Tu przykładowy link do prostego elektrofiltru https://kotly.com.pl/kategoria-elektofiltry-278.html?l=pl ).

Ps. Jako inżynier naoglądałem się przy uruchomieniach w przemyśle różnych instalacyji: odpylanie, odsiarczanie, usuwanie tlenków azotu: (przykład technologii w zakładce Technologie oczyszczania spalin https://pl.wikipedia.org/wiki/Spalarnia_odpad%C3%B3w).
Też mnie to martwi bo mam piec na śląsku...

Szef, nie daj się. Przepisy mają to do siebie, że można je różnie interpretować. Jeśli są głupie, to można się tą głupotą pobawić. Moja rada : weź wiertarkę, zrób cztery dziury po bokach w podstawie pieca i włóż tam kółka od rowerka dziecięcego, te dodatkowe, do podtrzymania równowagi. Jak przyjdą panowie i będą mieć zastrzeżenia, to powiedz, że po tylu latach piec sam wrósł w ziemię. Byłeś dla wielu osób olbrzymim wsparciem i nie można tego tak zostawić. Wstaw na stronę reklamy. Musi być jakaś równowaga między dawaniem i braniem. Inaczej człowiek się wypala. Dałeś użytkownikom bardzo wiele, należy się jakiś feedback. Takie jest moje zdanie. Cały ten świat to jedna wielka komedia (tragikomedia), nie ma sensu brać na poważnie tych wszystkich głupich regulacji i przepisów. W dupie z zasadami i róbmy swoje.

Zrobiłem sobie kilkudniową przerwę, ale nie oznacza to że rezygnuję z prowadzenia portalu. Zamierzam rozwijać go dalej, mimo pojawiających się przeszkód. Postaram się, by w końcu ruszyły działy domowej piekarni i cukierni - bo pizzeria ma się dobrze.
W międzyczasie doszły ostatnie elementy oświetlenia studyjnego. Mam już kamery, rejestrator dźwięku i światło - czyli wszystko, co potrzeba do rozpoczęcia działalności na YouTube. To oznacza koniec anonimowości, więc muszę sobie zmienić tego głupiego nicka.

Widzę że padło parę pytań ma Forum i pozostały bez odpowiedzi. Postaram się coś napisać, gdy znajdę wolną chwilę.

Ja wiem że temat braku możliwości palenia w piecach do pizzy wywołuje dość skrajne emocje ale spójrzmy prawdzie w oczy. Jakoś trzeba rozwiązać problem palenia śmieciami i węglem słabej jakości. Jeśli władze Krakowa zostawiłyby jakąś furtkę to zaraz znaleźli by się Janusze i Grażyny biznesu żeby to wykorzystać (jak z żarówkami które swoją drogą bardzo lubię). Kto próbował w zimie w dowolnym miejscu w Polsce pospacerować ten wie o co chodzi. Moje oburzenie wzbudził też fakt ze jeśli dostaniesz dofinansowanie do pieca to urzędnicy mają prawo wejść do domu i skontrolować czym się pali. Al pomyślałem zaraz o tych wszystkich ludziach którzy dostaną kasę na wymianę pieca a go nie wymienia lub wymienią na taki żeby palić czymkolwiek bo są TACY PRZEDSIĘBIORCZY...

Niestety Polska to ciężki kraj do takich zmian więc urzędnicy muszą sobie jakoś radzić. Ja przewidując co się dzieje na rynku pieców zdecydowałem się na budowę pieca mobilnego i w dodatku gazowego. Wiadomo nie ma dymu ale za to jest fajny całoroczny piec i prościej się temperaturę kontroluje. Ja z założenia robiłem piec z cienką ścianką 32mm ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby zrobić ściankę 100 mm + wełna

In reply to by jogurt_dd

/*Fragment usunięty przez administratora*/ Zaraz się znajdą goście, którzy Ci wyliczą ile emitujesz CO2 do atmosfery i będziesz musiał przerobić swój piec gazowy na elektryczny bo się ekolodzy do niego łańcuchami przykują. Jestem koneserem pizzy i wiem, że pomiędzy piecem opalanym drewnem i gazem jest różnica jak między piciem w Szczawnicy i szczaniem w piwnicy.

Wystarczy chwila nieobecności i już zadyma na portalu. Możemy się nie zgadzać z opiniami innych Użytkowników, ale bardzo proszę o wzajemny szacunek. To nie Facebook, wszystkich nas tu łączy zamiłowanie do domowych wypieków.
Moim zdaniem nie ma większej różnicy pomiędzy między piecami do pizzy opalanymi drewnem i gazem. AVPN daje certyfikaty pizzeriom wyposażonym w piece gazowe.
Problem leży gdzie indziej. Rozgrzanie porządnego pieca do pizzy pochłania grube megadżule energii. To wymaga stałego przyłącza gazu ziemnego. Butla z propanem wystarczyłaby zaledwie na parę wypieków.

Ja tam zdecydowanie wolę piwo w Szczawnicy - a na poważnie to piec gazowy jest kompromisem pomiędzy piecem na drewno a piecem elektrycznym. Pomimo tego że w elektrycznym też zrobimy pizze to jednak jak jest "żywy ogień" jednak wychodzi lepsza. Więc jeśli chodzi o walkę ze smogiem to ja uważam że każdy kompromis jest OK bo jest wilk syty i owca cała.

Zgadzam się z tym że potrzeba sporo energii... jeszcze nikt na forum nie podjął się tematu zrobienia ekologicznego pieca na gaz. Ja swój mam na gaz ale niestety pieniędzy na odzysk ciepła i ocieplenie już brakło. Jedna butla starcza mi na jakieś 10-15 wypieków zależy ile czasu piekę. Cena czystego propanu to coś koło 50zł. Ja uważam że nie ma tragedii. Z ociepleniem byłoby zdecydowanie lepiej.

Jeśli chodzi o odzysk ciepła z komina to bardzo dużo porad mogą udzielić kowale oni odzyskują ciepło do podgrzania powietrza zasilającego. Niestety są dość zamkniętą grupą społeczną i na forum jak się tylko domyślili że buduję coś innego jak piec do wygrzewania to mnie zbanowali.

P.S. Jeszcze może się kiedyś pokuszę o wrzucenie do swojego odrobiny wiórów z drewna bukowego żeby zobaczyć czy nie dałoby się trochę tego kompromisu bardziej wyrównać na korzyć "pizzy z dymkiem"

P.S. Szkoda że nie zdążyłem przeczytać fragmentu usuniętego...

Współczuje Tobie PiekarRo i wiem jak się musisz czuć. Ja sam mam, w niedawno wybudowanym domu, od roku, piękny pieco-kominek akumulacyjny w salonie, to moje główne źródło ciepła. Budował mi go znany i najstarszy w Polsce zdun a teraz też się zastanawiam kiedy dotrą do nas te bzdurne przepisy, że nawet na wsi nie będzie można palić paliwami stałymi/drewnem. Mnie akurat ten obrót sprawy nie dziwi, ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem trwania w EU. To nie nasi urzędnicy uchwalają sami z siebie takie uchwały, oni po prostu dostosowują się do wydumanych przepisów emisyjnych CO2, narzucanych przez EU, a lokalnie są lobbowani przez koncerny produkujące nowoczesne kotły. Myślę, że Kraków jest tylko balonem próbnym, by sprawdzić na ile ludzie w ogóle, dadzą sobie dokręcić śrubę w temacie pseudo-ekologicznej polityki, sprowadzającej zwykłego człowieka do roli szkodnika natury.
Przy okazji, zaagituję pod te nadchodzące wybory; głosujcie na Konfederacje, to jedyna wolnościowa partia, która, w pierwszej kolejności, wypowiedziałaby wszystkie te narzucane i wydumane pakiety emisji CO2.
https://www.youtube.com/watch?v=jfNCJfuHVig