Modyfikacja piecyka Optima Pizza Express Napoli

Tak jak zapowiadałem, przedstawiam relację z modyfikacji mojego piecyka elektrycznego Pizza Express Napoli, oraz przydatne informacje.

Zaczynając od początku.. Po zakupie powyższego piecyka zauważyłem, że górna grzałka jest zdecydowanie zbyt słaba, przez co góra pizzy wypiekała się dość blado, podczas gdy spód wyglądał całkiem nieźle. Producent piecyka zaleca czas wypieku 4-5 minut, co jest zbyt długim czasem. Po wielu eksperymentach udawało mi się zjechać do ok. 3 minut, ale i tak rezultaty mnie nie zadowalały. Postanowiłem więc poszukać informacji na temat modyfikacji tego piecyka, które by pozwoliły zrobić z niego pełnowartościowy piec do pizzy, porównywalny z tymi opalanymi drewnem. Po niedługiej kwerendzie w sieci, trafiłem na pewne włoskie forum miłośników pizzy, na którym znalazłem obszerne informacje na temat modyfikacji. Tam chłopacy modyfikują różne piecyki, nawet chińskie podróbki, choć z tymi chińskimi jest większy problem, gdyż są zrobione z mniej wytrzymałych termicznie materiałów.  
Podstawową modyfikacją jest oczywiście zmiana górnej grzałki. Na powyższym forum, do niedawna, jeden z użytkowników sprzedawał specjalnie przygotowane górne grzałki pod te piecyki, o mocy 1200 W i 1400 W (oryginalnie jest zainstalowana grzałka 600 W). Zamówiłem więc grzałkę 1400 W. Zmiana grzałki na mocniejszą wiązała się z dodatkowymi zmianami, które przedstawiam w poniższych krokach:

- Usunięcie blokady na termostacie, co pozwala ustawiać piec na wyższe temperatury.
- Przeniesienie lampki termostatu z górnej pokrywy do plastikowej nogi pieca, w celu zabezpieczenia jej przed stopieniem (temperatura obu pokryw wzrasta do około 170 stopni na zewnątrz)
- Zaizolowanie grubą folią aluminiową kopuły dolnej i górnej, w wewnętrznej przestrzeni każdej z kopuł.  
- Dodanie koszulek termicznie izolujących na wszystkie przewody wewnętrzne pieca.
- Zamiana bezpiecznika termicznego z oryginalnego 190 stopni, na nowy 250 stopni.
- Zastosowanie podkładek z fibry na styku plastikowych nóżek z kopułą, na styku gniazda zasilającego z kopułą oraz na styku plastikowego uchwytu przedniego z kopułą. Górny, centralny uchwyt jest wykonany z ebonitu więc nie wymaga podkładek izolujących.
- Ostatnia modyfikacja to moje autorskie rozwiązanie (z perspektywy czasu stwierdzam, że nie potrzebne).. W pierwotne miejsce lampki zainstalowałem przełącznik odcięcia dolnej grzałki, czasem się przydaje gdy kamień znacznie przekroczy 400 stopni i jest potrzeba szybkiego zbicia temperatury. Ten przełącznik musiałem także modyfikować, tz. dorabiać mały element wewnętrzny z ebonitu gdyż plastikowy się topił.    

Na wspomnianym forum, ludzie instalują również dłuższy uchwyt, dla oddalenia dłoni od rozgrzanej kopuły. Widziałem tam także osobne, wyprowadzone na zewnątrz, panele z potencjometrami do sterowania temperaturą poszczególnych grzałek, zrobione ze ściemniaczy elektrycznych. Wg. mnie nie jest to konieczne.

Po powyższej modyfikacji uzyskałem w końcu to czego oczekiwałem. Teraz temperatura górnej kopuły od środka, oscyluje około 500 stopni C, natomiast temperaturę kamienia dość łatwo można ustalić na około 400 stopni. Czas wypieku w granicach 70-90 sekund. Pizza po wypieku wygląda praktycznie jak z pieca opalanego drewnem, smakuje także doskonale. Czas rozgrzania pieca to około 10 minut. 

Poniżej zamieszczam fotografie wypieczonej pizzy oraz samego piecyka po modyfikacji, a także linki z wątkami dot. modyfikacji z wyżej wspomnianego forum.

https://laconfraternitadellapizza.forumfree.it/?t=75211936
https://laconfraternitadellapizza.forumfree.it/?t=71820720#entry584450120
https://laconfraternitadellapizza.forumfree.it/?t=76209039
   

PS. Jeśli kamień w piecyku jest brudny od przypaleń, wystarczy termostat piecyka ustawić na maksimum, na około 20 minut, po tym czasie wysoka temperatura wypali wszystkie plamy do czystego. 

Uwaga. Wszelkie modyfikacje robisz na własną odpowiedzialność. Jeśli nie znasz podstaw elektryki/mechaniki nie podejmuj się modyfikacji.

Komentarze

Sądziłem, że wystarczy wymiana samej grzałki - tymczasem piecyk przeszedł dość poważne zmiany. Temperatura obudowy podczas pracy to już niezły hardcore, ale jak widać nic złego się nie dzieje. Na niektórych filmach, przedstawiających piecyk po modyfikacjach widziałem dłuższe uchwyty do podnoszenia pokrywy - teraz już wiem dlaczego.

Kiedyś również myślałem o podkręceniu mojego G3 Ferrari. Normalnie pizza piecze się w nim ok 4 minuty. W Polsce istnieje kilka firm, wykonujących grzałki elektryczne o dowolnym kształcie, lecz nie wiem jak kształtują się ceny przy zamówieniach jednostkowych.

Wypieki wyglądają świetnie. Przy tak krótkich czasach można już poznać smak prawdziwej pizzy neapolitańskiej.

W zasadzie te zmiany nie są aż tak poważne, jest ich pewna ilość ale są one łatwe do wykonania, chętnie mogę służyć radą.. Odblokowanie termostatu to tylko odgięcie metalowej blokady szczypcami. Wymiana bezpiecznika to odcięcie starego i przykręcenie nowego dwiema śrubkami wyjętymi z małej kostki elektrycznej. Największy problem to w sumie przeniesienie lampki kontrolnej do bocznej nogi, wymaga wywiercenia otworu i troszkę gimnastyki z kablami. Podkładki z fibry wkłada się tylko i skręca z elementami plastikowymi. Przełącznik odłączenia dolnej grzałki nie jest niezbędny, można się bez niego obejść.
Nowa grzałka ma naprawdę moc, więc konieczne jest przygotowanie piecyka pod wyższe temperatury.

Tak, jest firma robiąca grzałki na zamówienie w dowolnym kształcie, nawet jednostkowe. Myślę, że nie będzie to droższe niż ja zapłaciłem za tę moją grzałkę z Hiszpanii, około 270 zł). Problemem może być jedynie dokładne określenie kształtu wygięcia grzałki, gdyż jest ona wygięta nie tylko w jednej płaszczyźnie ale w dwóch, tzn. przy samym mocowaniu jest wygięta tak by odstęp grzałki od kamienia wynosił ok. 4,5 cm. Co do średnicy okręgów samej grzałki mogę podać wymiary swojej. Jest firma, która chyba wykonuje takie grzałki:

http://termek.pl/grzalki/grzalki-na-zamowienie/

Jedna istotna informacja.. Nową grzałkę, jeszcze nie uruchamianą, należy zainstalować w piecyku, wyginając ją lekko, lub napinając stalowym drutem tak, aby przed pierwszym uruchomieniem miała kształt i pozycję nad kamieniem, taką jaką ma mieć docelowo, ponieważ po rozgrzaniu nie będzie już możliwa korekta. Grzałka nie może się również stykać w żadnym miejscu z metalową kopułą, oczywiście poza samym mocowaniem.

Zgadza się, wypieki po modyfikacji są naprawdę profesjonalne, pizza neapolitańska wg. wzorca AVPN wychodzi wyśmienicie. Jestem z Torunia, i tak jak kiedyś smakowały mi pizze z pizzerii gdzie używa się piecy opalanych drewnem i nie tylko, tak teraz sprawdziłem przeszło połowę tych pizzerii ponownie, gdzie dostawałem gorszą Margheritę niż tą, którą robię sobie w domu. Czasem aż się za głowę łapałem, doświadczając różnicy. :)

Dodatkowy atut to naprawdę szybki czas nagrzania piecyka. Aktualnie jem jedną pizzę prawie codziennie. Rozgrzewanie za każdym razem pieca opalanego drewnem dla jednej czy dwóch pizz mija się z celem. Czas jaki potrzebuje na zrobienie jednej pizzy, rozgrzanie piecyka i jej upieczenie, zamyka się w 20 minutach.

In reply to by Mateusz Lewicki

http://gwarant.czest.pl/shop/7-z-tulejami-m10x1/123-grzalka-do-modelowa…

Musisz kupić tę grzałkę i wygiąć ją we własnym zakresie, ona ma dokładnie taką moc i rozmiar jak potrzeba. Musisz wyginać ostrożnie bo znajomy jedną popsuł i czeka na drugą - nie można zbyt dużo poprawek robić w jednym miejscu. Po wyprofilowaniu, zamontowaniu w piecyku i pierwszym rozgrzaniu, grzałka się utwardzi. Odległość grzałki od kamienia to około 4,5 cm. Średnica zewnętrza grzałki, około 24,5 cm.

Rozgrzewanie pieca opalanego drewnem to cały rytuał, który trwa dość długo. Na szczęście mój ma stosunkowo niewielką pojemność cieplną. Mimo wszystko "żywy ogień" daje wiele radości, szczególnie gdy przychodzą znajomi. Z elektrycznym jest znacznie mniej problemów. Włączamy i za kilkanaście minut urządzenie jest gotowe go wypieku. Można go używać w domu, nie przejmując się warunkami panującymi na dworze. Pomyślałem sobie, że najlepszym rozwiązaniem byłoby mieć oba piece. Zainstalowałem w kuchni gniazdo 400V i teraz poluję na jakąś okazję w postaci niedużego pieca do zastosowań profesjonalnych. Mojego G3 Ferrari już zostawię w spokoju, choć modyfikacja takiego piecyka wydaje się najprostszą drogą do uzyskania w domu pizzy neapolitańskiej. Znam pewnego blogera, który twierdzi że warunki odpowiednie do jej wypieku występują w zwykłym piekarniku. Powinien to zgłosić do Szwedzkiej Akademii Nauk, będziemy mieli nobla z fizyki :)

Ja również miałem plan zbudowania sobie pieca do pizzy w ogrodzie zanim nie zetknąłem się z piecykiem elektrycznym, jednak teraz mi trochę przeszło, właśnie z powodu długiego rozruchu. Niewątpliwie, fajnie jest spotkać się ze znajomymi i upiec pizze na powietrzu żywym ogniem, niemniej, myślę, że piec opalany drewnem ma praktyczne zastosowanie tylko tam gdzie wykonuje się wiele wypieków dziennie, czyli w punktach gastronomicznych lub piekarniach. Dzisiaj, gdybym wiedział, że mój piecyk będzie musiał być modyfikowany, kupiłbym zapewne jakiś droższy, np. z dwiema grzałkami regulowanymi oddzielnie.

W piekarniku nie ma szans na dobry wypiek pizzy neapolitańskiej, jednym z błędów przy jej wykonywaniu jest właśnie zbyt niska temperatura wypieku, każde kolejne minuty, ponad te magiczne 90 sekund, będą pozbawiać ciasto wody, przez co zrobi się sztywne i twarde po upieczeniu. Niemniej, widziałem pewien pomysł na youtube, jak upiec pizze neapolitańską z wykorzystaniem patelni i zwykłego piekarnika elektrycznego; najpierw się podgrzewa na maxa patelnie, kładzie się nań pizze, i wypieka spód, zaraz potem patelnie z pizzą podstawia się na jakiś czas, możliwie najbliżej górnej grzałki piekarnika. Cała operacja może trwać ze 2-3 minuty, nie próbowałem więc nie wiem jakie są efekty.

Witam, czy jest możliwość żebym wysłał do Pana swój piecyk i żeby wykonał Pan dla mnie takie same modyfikacje? (Oczywiście odpłatnie) pozdrawiam

Cze,
dwie prośby
czy możesz podać jakiś link na podkładki z fibry
i druga kwestia chcę wymienić bezpiecznik termiczny w optimie ale nie mogę go zlokalizować podpowiesz gdzie dokladnie sie znajduje i jak się do niego dostać
dzięki pozdrawiam

Niestety, nie podejmę się modyfikacji piecyków odpłatnie. Nie mam teraz czasu na takie zajęcie. Polecam jednak spróbować zrobić to samemu, to nie jest skomplikowane, podstawa to trochę zdolności mechanicznych i podstawowa wiedza elektryczna.
Mogę oczywiście służyć radą.

Joggibabu79: Ja kupiłem podkładki z fibry w sklepiku agd, w necie nie szukałem. Co do termobezpiecznika to w Optimie znajduje się on w dolnej kopule przy gnieździe zasilającym,
trzeba zdemontować obręcz a potem ostrożnie zdjąć kamień.

Robelion,

Czy na termostacie wystarczy odgiąć blaszkę i wówczas pokrętło kręci się 360 stopni ? i to wystarczy aby piec osiągał wyższe temperatury ?
Przy odgięciu blaszki, w którym momencie wyłącza się grzałka, możesz przybliżyć temat ?

Grzałkę górną wymieniłem na 1400W Coere. Dolnej nie usuwałem.
Chodzą słuchy, że przy tej grzałce można dolną grzałkę wywalić. Coera w zupełności wystarczy aby rozbujać kamien do ponad 400stopni.

W którym miejscu izolowałeś kopuły. W miejscu pod grzałką czy pomiędzy dwiema kopułami , srebrna a czerwona ?

In reply to by skaarj555

skaarj555,

Tak, w termostacie odginasz szczypcami blaszkę blokującą i wówczas pokrętło się obraca o 360 stopni. Z praktyki wiem, że obrót termostatu o dalsze 110-120 stopni powinien wystarczyć, musisz sam wyczuć. Pamiętaj, że po zdjęciu blokady ośka termostatu zachowuje się jak śruba, po kilku pełnych obrotach wykręcisz ją i wypadnie.
Dobrze mieć pirometr do 550 stopni (na Allegro za 60 zł), do badania temperatury kamienia w piecyku, gdy uzyskasz 400 stopni na kamieniu, wkładasz pizzę. Górna kopuła Cię nie interesuje bo przy włączonej i rozgrzanej grzałce 1400W zawsze będziesz miał tam około 500 stopni. Musisz pamiętać tylko, że przy wypieku pizzy grzałka nie może się wyłączyć, musi być cały czas włączona (czerwona).
Termostat po modyfikacji piecyka, służy raczej jako zabezpieczenie przed przegrzaniem lub dla orientacyjnego nastawienia, w praktyce pirometr jest niezbędny.

Ja zostawiłem dolną grzałkę, zrobiłem do niej wyłącznik, z którego i tak nie korzystam, bo zawsze mam dolną grzałkę włączoną. Myślę, że dolna grzałka powinna zostać, bo jak wkładasz pizzę to kamień się schładza i dobrze by miał od dołu dodatkowe grzanie, kamień ma tylko 1 cm grubości więc jego masa termiczna jest mała.

Izolowałem tylko górną kopułę, użyłem grubej folii aluminiowej z wygładzonej brytfanny aluminiowej do pieczenia kurczaka. Wsadziłem ją pomiędzy pokrywę zewnętrzną i kopułę wewnętrzną.

Pirometr mam, także biorę się za odgięcie blaszki i pierwsze testy.

Grzałka podczas wypieku musi być włączona, to wiem. Ale rozumiem, że to już samemu trzeba wyczuć moment w którym wypieczemy pizze przed wyłączeniem grzałki przez termostat. Jakieś rady w tym kierunku ? Np. ustawić na 3 nagrzać i przekręcić np. o 120stopni i piec czy tak jak piszesz ustawić na max i przy 400 stopniach kamienia wkladać ?

Myslę, żę po odgięciu blaszki dobrzeby było coś tam wstawić tak aby nie kręcił się cały czas i uniknąć wykrecenia tak jak piszesz.

Grzałki są jeszcze dostępne pod tym adresem: https://egrzalki.pl/

In reply to by skaarj555

Ja ustawiam termostat na niecałe półtora obrotu, licząc od 0 na skali i czekam aż kamień osiągnie temp ok. 400 stopni, sprawdzając co jakiś czas pirometrem. Gdy dostaje te 400 stopni wkładam pizzę i upewniam się, że termostat jest wciąż włączony. Po wypieczeniu pizzy, skręcam zaraz termostat by wyłączyć piecyk. Gdy chcę upiec drugą pizzę, np. po niedługim czasie od pierwszej, sprawdzam przy wyłączonym termostacie temperaturę kamienia, jeśli jest wciąż blisko 400 stopni, czekam trochę czasu aż nieco spadnie, o około 50-100 stopni i ponownie odkręcam termostat na te półtora obrotu, górna grzałka się ponownie rozgrzewa a wraz z nią kamień, gdy kamień osiąga 400 stopni wkładam drugą pizzę.
Nigdy nie próbowałem piec kilku pizz, jedną po drugiej, zapewne wówczas wystarczyłoby wkładać 'surową' pizzę natychmiast po upieczeniu poprzedniej.

Nie ma potrzeby zabezpieczać termostatu przed wykręceniem, bo aby go wykręcić musiałbyś zrobić z 5 obrotów a więcej niż 1,5 obrotu nigdy nie wykonasz podczas pieczenia.
Swoją drogą, mój oryginalny termostat dość szybko padł po modyfikacji, nie wiem czy to przez jakiś słabszy egzemplarz czy przez te wyższe temperatury. Miałem problem ze znalezieniem identycznego, właściwie nie ma szans na dostanie go. Na szczęście znalazłem podobny do piekarników, który można kupić na Allegro za 20 zł, udało mi się go wstawić do piecyka i na razie działa całkiem dobrze.

Dzisiaj pierwszy raz wywaliło korki w mieszkaniu...
Nie wiem gdzie popełniłem błąd. Na grzałce Coera 1400W + dolna zrobiłem już kilka placków a dzisiaj takie coś... najpierw korki w mieszkaniu, za 2 razem głowny bezpiecznik w piwnicy wywaliło. Rozkręciłem piecyk w środku wygląda wszystko ok, nic nie przypalone, przewody ok.

Co prawda nie wymieniłem jeszcze bezpiecznika termicznego na ten 250 stopni.
Piecyk działa. Korki wywaliło w momencie jak miałem rozgrzany kamień przy około 370 (3 pozycja pokrętła) przy zamknięciu pieca (dotknięcie się obu kopuł w przedniej części)

Żeby nagrzać kamień do 400stopni to muszę wrzuci na pozycję nr. 3 i dopiero potem przekręcam pokrętło aby grzał dalej przez te 60-90 sek.

W jaki sposób nagrzewasz kamień przy pozycji 1,5 , termostat wyłącza grzanie i jak ma się nagrzać ?

Bezpiecznik termiczny powinien być podmieniony na 240 lub 250 stopni, niemniej dopóki oryginalny bezpiecznik się nie stopi, nie musisz go jeszcze podmieniać - gdy rozgrzejesz piecyk do właściwiej temperatury, wnętrze dolnej kopuły może przekroczyć 190 stopni (choć nie musi) i wtedy bezpiecznik się stopi.
Ten bezpiecznik nie ma wpływu na wywalanie korka. Musisz mieć jakieś zwarcie do masy. Najlepiej odłączyć piecyk z sieci, wziąć multimeter i ustawić go na najniższy zakres pomiaru rezystancji np. do 200 omów. Następnie jedną sondę przytwierdzasz do bolca uziemiającego w gnieździe zasilającym piecyka, a drugą sondę do jednego z dwóch pozostałych bolców (prądowych) w tym gnieździe. Miernik powinien pokazywać oczywiście przerwany obwód. Obserwując cały czas wskazania miernika, otwierasz i zamykasz górną kopułę, następnie kręcisz ze dwa obroty termostatem i powtarzasz te czynności dla drugiego bolca prądowego. Jeśli multimeter pokaże w jakimś momencie zamknięty obwód, będzie to oznaczać, że w którymś miejscu masz zwarcie.

Napisałem, że termostat powinien być ustawiony na około 1,5 obrotu, a nie na pozycję 1,5 na skali. :)

PS. Jest prawdopodobne, że i u Ciebie wysiada termostat. U mnie najpierw coś skwierczało a potem nie było już słychać wyraźnego kliknięcia podczas kręcenia termostatem.

A czy mógłbyś podlinkować, który termostat kupiłeś albo co tutaj będzie w miarę plug&play ? bo mój zdaję się zaczyna szwankować i pomimo odgięcia blaszki to potrafi wyłączyć grzałkę przy 2,5 - 3 stopniu.

In reply to by skaarj555

Tu link do tego, którego użyłem: https://allegro.pl/oferta/regulator-termostat-piekarnika-kuchenki-at625…

O ile pamiętam trzeba podłożyć kilka podkładek M4 i dać nieco dłuższą śrubę M4, która mocuje termostat. Oryginalna gałka będzie pasować. Termostat trzeba podnieść podkładkami by mosiężna ośka do mocowania gałki, wyszła na odpowiednią wysokość, inaczej nie przykręcisz poprawnie tej gałki.

Kurcze wczoraj piecyk działał dobrze i nagrzałem kamień do 500 stopni aby go oczyścić a dzisiaj poszedł korek znowu... czy objawem padającego termostatu może być jakieś zwarcie czy coś ? Kable w środku nie popalone, wyglądają normalnie i nic niczego nie dotyka.

Nie mam pojęcia co jest grane, przewody mam w fabrycznej otulinie, co prawda mam szklane koszulki do 450stopni ale jeszcze ich nie użyłem.

Termostat jest zainstalowany tak, że raczej nie styka się nigdzie z obudową i wewnętrzne jest odizolowany ceramicznymi dystansami, więc to raczej nie on. Może gniazdo do którego podłączasz piecyk jest w grupie innych gniazdek, podporządkowanych do jednego bezpiecznika? Jeśli wówczas masz podpięte pod pozostałe gniazda inne urządzenia, to piecyk, który pobiera 2000W, powoduje przekroczenie obciążenia bezpiecznika?
A lampkę kontrolną masz wyprowadzoną gdzieś indziej, czy wciąż jest w oryginalnym miejscu?

Odnośnie instalacji w mieszkaniu to nie mam pojęcia jak są poprowadzone przewody oraz jakiej grubości, czy są 2,5mm czy 1,5mm. Blok z wielkiej płyty z lat chyba 80, bezpieczniki korki topikowe. Piecyk odpalam w kuchni gdzie jednocześnie chodzi lodówka i chyba nic więcej w tym czasie nie włączam.

Lampka pomarańczowa jest w seryjnym miejscu jeszcze jej nie przeniosłem, ale dzisiaj po włączeniu do kontaktu i przekręceniu termostatu lampka się nie pali...

Dzisiaj przetestuje piecyk w innym miejscu z nowa instalacja 2,5mm zobaczymy

No nic piecyk sprawdziłem w innym miejscu i coś robi zwarcie, lampka zapala się na ułamek sek i wywala bezpiecznik.
Muszę znaleźć przyczynę, ale chyba też kupie bezpiecznik roznicowo pradowy i wepne go w zasilacz albo w kabel zasilajacy zeby nie marnować bezpieczników. Czy taki zabieg da się wykonać ?

Nie wiem czy bezpiecznik różnicowo prądowy da się zamontować przed gniazdkiem, najpewniej tak, musiałbyś poszukać w necie informacji jak to zrobić.

Jeśli żarówka Tobie gaśnie i nie masz jej przeniesionej, to znak, że najpewniej topi się plastikowa osłona izolująca nóżki żarówki. Może u Ciebie następować zwarcie nóżek a wówczas bezpiecznik zawsze wywali. Tę żarówkę obowiązkowo trzeba oddalić od górnej kopuły, tam potrafi być 180 stopni.

https://upload.forumfree.net/i/ff8817422/A_lampacosimodJPG.jpg

Link nie działa ale przypuszczam, że chodzi o zdjęcie z 1 postu gdzie lampka jest przeniesiona do nogi piecyka.

Wczoraj próbowałem bliżej przyjżeć się obkablowaniu i w dolnej kopule kabel uziemniający (ten idący od gniazdka piecyka) był nadpęknięty i widoczna była żyła (mógł się on stykać z obudową ale czy mógł powodować zwarcie ?)

W każdym bądz razie w weekend zabieram się za wymianę całego okablowania, konektorków + bezpiecznika topikowego + koszulki wysokotemperaturowe na kable i przeniosę lampkę w inne miejscę. Mam nadzieję, że zażegnam problemy z piecykiem.

Przeszukałem internet i niestety nie znalazłem odpowiedzi na różnicówkę w przewodzie zasilającym także temat odpuszczam choć nie ukrywam, że takie rozwiązanie było by bardzo wygodne.

Przewód uziemiający od gniazdka styka się zawsze z obudową, co stanowi ochronę przed porażeniem.
Okablowanie trzeba sprawdzić i powkładać w koszulki izolujące termicznie, lampka musi być oddalona od muszli. Pomiędzy plastikowe nóżki należy włożyć podkładki z fibry.
Tutaj masz gniazdko z różnicówką:
https://allegro.pl/oferta/roznicowka-na-gniazdko-wtyczka-ochronna-z-roz…

Zabrałem się dzisiaj za wymianę okablowania ale zabrakło mi przewodu aby wymienić całość...
To mój ostatni wypiek https://zapodaj.net/images/4e872a2901c78.jpg
Ciasto słabo wyrosło bo chyba drożdże miałem już martwe, wypiek około 90 sek.

Stosować przewody 1mm, 1,5mm czy więcej ? Mógłbyś doradzić w tej kwestii ?

Dzięki za podlinkowanie wtyczki, już zamówiona. Przyda się na pewno !

Spójrz jaki przekrój przewodów masz w piecyku i taki kup, ja chyba kupowałem 1 mm, w izolacji na 180 stopni, są takie dostępne w necie.

Pizza wygląda dobrze, choć wydaje się, że ciasto mogło nie mieć wystarczającego czasu fermentacji. Jeśli używasz włoskiej mąki 00, to pierwszy etap wzrastania w jednej bryle wynosi 2 godziny, potem porcjowanie i robienie kulek, które w zamkniętych pojemnikach powinny dojrzewać następnych 5-6 godzin. Po tym czasie w zasadzie można piec pizze, ale zauważyłem, że im dłużej ciasto leżakuje (w przyzwoitych granicach czasowych), tym jest smaczniejsze i ładniej się dopieka, pojawiają się tzw. 'leopard spots'.

Mąkę kupuję od pizzer_pl z allegro.
Ten wypiek był na stagioni 5 napoletana (woda 63% w stosunku do mąki), ciasto leżało 2-3 godzinki w temperaturze otoczenia, później kulki na 24h do lodówki i ok. 8 godzin w temp. otoczenia przed wypiekiem. Drożdże były chyba martwe bo ciasto nie rosło...
Wypiek kamień 400, górna kopuła w granicach 450.

Przewody mam 1,5mm rzekomo do 350 stopni. Dodatkowo koszulki szklane do 450cm.
Jestem ciekaw czy po wymianie wszystkiego będzie zwarcie.

Zanim ciasto po zrobieniu kulek nie wyrośnie te 5-6 godzin, nigdy wcześniej do lodówki nie wkładam. Klasyczny przepis dla pizzy neapolitańskiej jest w dokumencie AVPN, czyli na 4 pizze: 600g mąka 00, 355ml woda, 1,05g drożdze (kulka śr. 12mm), 17.5g soli morskiej.

Z kostki świeżych drożdży, zrobiłem kilkadziesiąt kulek o średnicy 12mm i wrzuciłem do zamrażalnika, gdy robię ciasto wyciągam jedną kulkę.

Górna grzałka nie może się wyłączyć w momencie wypieku.

Małe sprostowanie co do temperatury piecyka przy wypieku..
Właśnie zerknąłem w dyscyplinarkę AVPN gdzie jest napisane, że przy pizzy neapolitańskiej, kamień powinien uzyskać temperaturę 430 stopni a kopuła około 485 stopni. Przy następnym wypieku spróbuje rozgrzać kamień piecyka do 430 stopni (w praktyce do nieco wyższej gdyż po otwarciu kopuły temperatura kamienia szybko spada) i zobaczę jaki to da efekt.

Oryginalny kamień przy tej temperaturze może palić spód. Chociaż przy tak krótkim wypieku może to nie mieć znaczenia. Dobry może być kamień biscotto bo nie pali spodu przy wyższych temp.

W weekend byłem w restauracji i jadłem pizze neapolitańską. Składniki wysokiej jakości (San Marzano D.O.P, mozzarella di bufala itd..) W sumie nie wiem nad czym ten zachwyt... pizza z wyglądu super. Brzegi były kosmicznie wyrośnięte (miejscami na wysokość 3-5cm )

Pizza sama w sobie smaczna, ale spód, ciasto było wilgotne co mi nie pasowało.
Zdecydowanie wole swoje wypieki :) , po otwarciu kopuły lubię potrzymać placka na kamieniu aby był bardziej spieczony.

Czekam na okablowanie bo mi zabrakło i nie mogłem wszystkiego wymienić.

Tak, to prawda, oryginalny kamień trochę przypala pizzę niestety. Ludzie na forum gdzie modyfikują te piecyki, używali właśnie kamieni z terakoty, zastanawiałem się po co im to, teraz już wiem - dzięki za info.

Nie wiem, gdzie jadłeś tę pizzę neapolitańską, bo nie zawsze dostaniesz prawdziwą pizzę neapolitańską pomimo, że składniki dają takie jak napisałeś. Dla mnie klasyczna neapoletana, to jednak jest majstersztyk. Owszem, w środku ta pizza jest wilgotna, ale dopóki nie zaczniesz jej kroić, spód nie przecieka. Poza tym, dobrze wykonana neapoletana chyba takich dużych cornicione (brzegów) raczej nie posiada.

Znalazłem na tym włoskim forum kamień z terakoty, przygotowany właśnie do modyfikacji piecyka, pewnie go kupie: https://www.laconfraternitadellapizza.net/store/index.php?route=product…

Wyminiłem wszystkie kable + konektorki oraz dałem koszulki do 450stopni.
Piecyk działa i grzeje, własnie testuje. Ale przez otwór lampki przy włączaniu i wyłączaniu termostatu widzę, że coś mi tam błyska przy termostacie...

Na tym forum z linków powyżej, musisz poszukać schematu elektrycznego do piecyka. Jak znajdziesz wklej go tutaj to napiszę Ci co zrobić z przewodami przy usunięciu dolnej grzałki.