Modyfikacja piecyka Optima Pizza Express Napoli

Tak jak zapowiadałem, przedstawiam relację z modyfikacji mojego piecyka elektrycznego Pizza Express Napoli, oraz przydatne informacje.

Zaczynając od początku.. Po zakupie powyższego piecyka zauważyłem, że górna grzałka jest zdecydowanie zbyt słaba, przez co góra pizzy wypiekała się dość blado, podczas gdy spód wyglądał całkiem nieźle. Producent piecyka zaleca czas wypieku 4-5 minut, co jest zbyt długim czasem. Po wielu eksperymentach udawało mi się zjechać do ok. 3 minut, ale i tak rezultaty mnie nie zadowalały. Postanowiłem więc poszukać informacji na temat modyfikacji tego piecyka, które by pozwoliły zrobić z niego pełnowartościowy piec do pizzy, porównywalny z tymi opalanymi drewnem. Po niedługiej kwerendzie w sieci, trafiłem na pewne włoskie forum miłośników pizzy, na którym znalazłem obszerne informacje na temat modyfikacji. Tam chłopacy modyfikują różne piecyki, nawet chińskie podróbki, choć z tymi chińskimi jest większy problem, gdyż są zrobione z mniej wytrzymałych termicznie materiałów.  
Podstawową modyfikacją jest oczywiście zmiana górnej grzałki. Na powyższym forum, do niedawna, jeden z użytkowników sprzedawał specjalnie przygotowane górne grzałki pod te piecyki, o mocy 1200 W i 1400 W (oryginalnie jest zainstalowana grzałka 600 W). Zamówiłem więc grzałkę 1400 W. Zmiana grzałki na mocniejszą wiązała się z dodatkowymi zmianami, które przedstawiam w poniższych krokach:

- Usunięcie blokady na termostacie, co pozwala ustawiać piec na wyższe temperatury.
- Przeniesienie lampki termostatu z górnej pokrywy do plastikowej nogi pieca, w celu zabezpieczenia jej przed stopieniem (temperatura obu pokryw wzrasta do około 170 stopni na zewnątrz)
- Zaizolowanie grubą folią aluminiową kopuły dolnej i górnej, w wewnętrznej przestrzeni każdej z kopuł.  
- Dodanie koszulek termicznie izolujących na wszystkie przewody wewnętrzne pieca.
- Zamiana bezpiecznika termicznego z oryginalnego 190 stopni, na nowy 250 stopni.
- Zastosowanie podkładek z fibry na styku plastikowych nóżek z kopułą, na styku gniazda zasilającego z kopułą oraz na styku plastikowego uchwytu przedniego z kopułą. Górny, centralny uchwyt jest wykonany z ebonitu więc nie wymaga podkładek izolujących.
- Ostatnia modyfikacja to moje autorskie rozwiązanie (z perspektywy czasu stwierdzam, że nie potrzebne).. W pierwotne miejsce lampki zainstalowałem przełącznik odcięcia dolnej grzałki, czasem się przydaje gdy kamień znacznie przekroczy 400 stopni i jest potrzeba szybkiego zbicia temperatury. Ten przełącznik musiałem także modyfikować, tz. dorabiać mały element wewnętrzny z ebonitu gdyż plastikowy się topił.    

Na wspomnianym forum, ludzie instalują również dłuższy uchwyt, dla oddalenia dłoni od rozgrzanej kopuły. Widziałem tam także osobne, wyprowadzone na zewnątrz, panele z potencjometrami do sterowania temperaturą poszczególnych grzałek, zrobione ze ściemniaczy elektrycznych. Wg. mnie nie jest to konieczne.

Po powyższej modyfikacji uzyskałem w końcu to czego oczekiwałem. Teraz temperatura górnej kopuły od środka, oscyluje około 500 stopni C, natomiast temperaturę kamienia dość łatwo można ustalić na około 400 stopni. Czas wypieku w granicach 70-90 sekund. Pizza po wypieku wygląda praktycznie jak z pieca opalanego drewnem, smakuje także doskonale. Czas rozgrzania pieca to około 10 minut. 

Poniżej zamieszczam fotografie wypieczonej pizzy oraz samego piecyka po modyfikacji, a także linki z wątkami dot. modyfikacji z wyżej wspomnianego forum.

https://laconfraternitadellapizza.forumfree.it/?t=75211936
https://laconfraternitadellapizza.forumfree.it/?t=71820720#entry584450120
https://laconfraternitadellapizza.forumfree.it/?t=76209039
   

PS. Jeśli kamień w piecyku jest brudny od przypaleń, wystarczy termostat piecyka ustawić na maksimum, na około 20 minut, po tym czasie wysoka temperatura wypali wszystkie plamy do czystego. 

Uwaga. Wszelkie modyfikacje robisz na własną odpowiedzialność. Jeśli nie znasz podstaw elektryki/mechaniki nie podejmuj się modyfikacji.

Komentarze

Może komuś pomoże moja przygoda z G3Ferrari. Druciarstwo, ale działa (jestem po 2 pizza party).
Dzięki Robelion i innym za inspirację.

Kupiłem za ok 70pln na al... "Grzałka elastyczna do modelowania 1500W 150cm 7mm" i wstawiłem ją w miejsce górnej. Musiałem zrobić podwójnego zawijasa z grzałki i z trudem, ale jakoś się zmieściłem w pokrywie. Jakby było 5-10cm mniej - było by łatwiej. Końcówki grzałki ciutkę wychodzą poza obudowę (wyciąłem kawałek plastiku). Do tego podłączyłem bezpośrednio przewód, póki co regulacja jest ręczna - wtyczka on/off.
Dolną grzałkę "zmostkowałem" z panelem sterowania (termostat zostawiłem ale czujnik przełożyłem za izolację, żeby nie łapał temperatury). Grzałki wcześniej były połączone szeregowo, więc teraz dolna grzałka działa na "podwójnym gazie" - staram się jej nie przegrzewać. Też regulacja wtyczką.

Procedura wygląda tak:
1. dolna grzałka na 2-3 minuty.
2. górna na 3-4 minuty, w tym czasie kamień dochodzi i na koniec łapie ok 400-420, góra ma ok 470-500.
3. góra ciągle włączona i pieczemy 60-90s.
4. kolejne włączenia już wg pomiarów, miksuję wtyczkami jak DJ ;)

Póki co mała próba (ok 10 pizzy) ale efekt skokowy względem oryginalnej konfiguracji i będę kontynuował eksperymenty.

Zdecydowanie polecam, bo koszt niewielki, czas druciarstwa minimalny a jakość wypieku dużo lepsza.
Żałuję, że nie zrobiłem tego od razu po zakupie piecyka, tyle lat "męczyłem się" ze zwykłą pizza ;)

Pozdrowienia i powodzenia

skaarj555; Twoje pizze wyglądają całkiem nieźle. :)
JarekG3; dzięki za informację odnośnie tej grzałki wyginanej we własnym zakresie. Tak, różnica jest zdecydowana w smaku pizzy, jeśli piecze się ją w 60-90 sekund.

Cześć, czy zostawianie dolnej grzałki jest rozsądne skoro chodzi na 110V? Waham się między odłączeniem jej całkowicie, a zamontowaniem wyłącznika - tylko wtedy musiałbym się pilnować żeby nie grzać jej zbyt długo. Czy może zamontować do niej osobny bezpiecznik termiczny? Grzałkę na górę już zamówiłem 1300W do wyginania. Pytanie czy sama górna grzałka wystarczy, żeby rozgrzać kamień do 400C?

Pozdrawiam serdecznie

Cytat:
[Ostatnia modyfikacja to moje autorskie rozwiązanie.. W pierwotne miejsce lampki zainstalowałem przełącznik odcięcia dolnej grzałki, czasem się przydaje gdy kamień znacznie przekroczy 400 stopni i jest potrzeba szybkiego zbicia temperatury. Ten przełącznik musiałem także modyfikować, tzn. dorabiać mały element wewnętrzny z ebonitu gdyż plastikowy się topił.]

Jak dla mnie strach się bać. Ciekawe kto z rodziny puści dom z dymem a potem w nocy stojąc obok wozu strazy pożarnej wspomni dobrą pizze... Skoro autorskie to może autor pomysli o certyfikacji CE urzadzenia, po zmianach urzadzenia staje sie jego autorem i powinien recertyfikowac urzadzenie elektryczne na CE. A zdecydowanie urzadzenie bez zabezpieczenia z topiącymi sie elementami daje do myślenia, hmm moze wypadalo by sprawdzic czy te topiace sie elementy nie generuja jakis rakotworczych zwiazkow...

Temat zdecydowanie na inne forum i prosba do moderatora czy by mozna to usunac bo na moj gust to offtopic i nie ma wiele wspolnego z piecem chlebowym. Szacunek za kreatywnosc ale naprawde sa inne fajne projekty takze budzetowych piecow a frajda z palenia drewnem i aromat w pizzy na 100% inny...

Myślę, że cenzurowanie forum nie jest dobrym pomysłem, ale dziękuję za zwrócenie uwagi na bardzo ważny temat, związany z bezpieczeństwem użytkowania zmodyfikowanych piecyków. Jako konstruktor urządzeń elektronicznych powinienem przyznać Tomaszowi rację, ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, że nie każdy ma możliwość postawienia sobie murowanego pieca w ogrodzie. Zresztą, wiele naszych pieców też nie spełnia rygorystycznych wymogów dla palenisk. Równie prawdopodobny jest scenariusz, że iskra z komina zostanie przeniesiona przez wiatr i trafi na łatwopalne podłoże.

Opisy zmian w piecykach elektrycznych można znaleźć na wielu forach. Zmiany zaproponowane przez Robeliona wydają się być przeprowadzone w sposób odpowiedzialny. Często jednak zdarzają się pomysły nie warte naśladowania. Może zamiast zabraniać, lepiej zwrócić uwagę na popełniane błędy i wynikające z nich zagrożenia.

Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku modyfikacji piecyków z grzałkami połączonymi szeregowo - jak G3 Ferrari. W takiej konfiguracji każda grzałka jest zasilana połową napięcia sieciowego (ok 115V). Wymiana górnej grzałki z zachowaniem dotychczasowego połączenia szeregowego nic nam nie da. W zależności od jej rezystancji albo spadnie moc całego piecyka, albo niebezpiecznie wzrośnie moc dolnej grzałki.

Niektórzy decydują się wymienić grzałkę górną i zasilić obie napięciem 230V. Dla dolnej grzałki jest to wartość dwukrotnie wyższa niż dotychczas. Nie spowoduje to dwukrotnego wzrostu mocy, jak mogłoby się wydawać. Moc jest proporcjonalna do kwadratu napięcia - zatem wzrośnie czterokrotnie! Z 600 watów robi się nam nagle 2400, co stanowi duże zagrożenie.

Całkowita rezygnacja z dolnej grzałki też nie jest dobrym pomysłem, ponieważ pojemność cieplna płyty ceramicznej jest niewielka.

Rozsądnym rozwiązaniem w przypadku G3 Ferrari jest wymiana obu grzałek, lub pozostawienie dotychczasowego, szeregowego układu i zastosowanie dodatkowej grzałki górnej o mocy ok 600-800 W, zasilanej napięciem 230 V.

Na koniec jeszcze jedna uwaga, w której zgadzam się z Tomaszem. Jeśli decydujemy się na wprowadzanie zmian w piecyku, powinniśmy obsługiwać go samodzielnie i nie oddawać urządzenia w obce ręce.

Tomasz, ja odpowiem w ten sposób.. Nie bądź nadgorliwym policjantem cudzego losu, bo jak człowiek przez swój brak wyobraźni i rozsądku będzie chciał stracić dobytek i życie, to je straci, i żadne CE tu nie pomoże. Swoją drogą, Twoje myślenie prowadzi do totalitaryzmu, w którym bez starszych i mądrzejszych, no i ich certyfikatu, już nic nie będziemy mogli zrobić.

Ktoś kto podejmuje się modyfikacji piecyka zdaje sobie sprawę co robi, a jeśli komuś taki piecyk potem udostępnia, to jasnym jest, że wyda stosowne instrukcje. Poza tym, przeczytałeś coś o topieniu się i zbudowałeś sobie wizje niczym, już nie napiszę kto.. Piecyk wg. przedstawionej przeze mnie modyfikacji, posiada wciąż dwa, niezależne zabezpieczenia termiczne i jedno elektryczne/przeciwporażeniowe. W piecyku jest bezpiecznik termiczny, który po osiągnięciu temp 240 stopni przerywa obwód. Jest też termostat, który po przekroczeniu nastawionej temperatury wyłącza piecyk. Jest także przewód zerowy, złączony z metalową obudową piecyka, który w przypadku stopienia izolacji przewodów napięciowych i ich zetknięciu z obudową wyrzuci bezpiecznik w skrzynce elektrycznej mieszkania. No i w końcu, nikt kto potrafi zrobić pizze, nie zostawi włączonego piecyka czując jaka jest jego wysoka temperatura. Tak naprawdę, wolę wierzyć w rozsądek ludzi niż w ich nieodpowiedzialność i głupotę, i z góry ograniczać im wolność.

Metoda z patelnią i grillem jest powszechnie znana. Przyznam, że nigdy jeszcze nie widziałem tak ładnej pizzy uzyskanej tym sposobem. Na jej tle, przedstawiona w artykule margharita z neapolitańskiej pizzerii "da Michele" prezentuje się wyjątkowo niekorzystnie - a przez wiele osób uznawana jest za jedną z najlepszych na świecie. Pizza którą tam jadłem była ładniejsza, może miałem szczęście :)

Parę razy próbowałem upiec pizzę tym sposobem, jednak nie udało mi się uzyskać tak dobrych efektów. Następny razem postaram się wykorzystać podany przepis.

Vito Iacopelli ma ciekawy kanał na Youtube. Subskrybuję go od dawna, ale uważam, że nie wszystkie jego pomysły są warte naśladowana.
Przykładowo w filmie "how to bake a pizza in regular oven" umieszcza pizzę w piekarniku na zimnej płytce kordierytowej. Całość można obejrzeć tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=zVqvDKBD3Go.
Wolę filmy z Davide Civitello. W jednym z nich wspominał nawet, że jego mama piecze pizzę, wykorzystując patelnię i grilla.

Witam,
Modyfikacje piecyka wykonałem zgodnie z opisem w tym wątku (górna grzałka 1300W).
Wszystko super dopóki nie upiekłem pierwszych dwóch pizz.
Zanim góra zdążyła dojść do pożądanego stanu - dół mocno się przypalił (i to tak dziwnie - jakby ciasto w niektórych miejscach przywarło do kamienia i tam się przypaliło - były problemy ze zdjęciem pizzy z kamienia).
Termostat ustawiłem na 90 stopni większy kąt niż oryginalnie max. Ciast, którego używam ma hydrację na poziomie 65%.

Wszelka pomoc mile widziana, z góry dzięki.

In reply to by Maciej Piasecki

Zakładając, że nie jest to związane z wadą ciasta, proszę zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Nie należy przesadzać z podsypywaniem mąką w trakcie formowania placka i podczas układania pizzy na łopatce. Dajemy tylko tyle mąki, żeby ciasto do niej nie przywarło. Gdy będzie jej za dużo, ryzyko przypalenia spodu znacząco wzrasta. Zawodowcy używają specjalnych łopat z perforacją, które pozwalają odsiać nadmiar mąki. Niestety są bardzo drogie - ale można wykonać samemu.
W trakcie pieczenia pizzę należy przynajmniej raz przekręcić o 180 stopni. Zmniejsza to prawdopodobieństwo przywierania do spodu i zapewnia bardziej równomierne pieczenie góry.
Na temat ustawień i obsługi piecyka po modyfikacjach się nie wypowiem. Najlepiej żeby zrobił to któryś z jego posiadaczy. Ja używam większego pieca, z górną grzałką o mocy 2100W i pomogło stosowanie się do wymienionych wcześniej zasad.

In reply to by Robert

Tak jak Robert napisał powyżej, pizzę podczas pieczenia trzeba koniecznie obrócić. Ja, w ciągu 90 sekund pieczenia, obracam ją przynajmniej 3 razy, o około 90 stopni, lekko podnosząc kopułę. Trzeba to robić umiejętnie, bo pizza musi być w obrębie kamienia a często wymiarem jest ona prawie równa kamieniowi. Do obracania i wyciągania pizzy używam blaszki do przenoszenia tortów.
Sprawa druga, to posiadanie pirometru do 500 stopni. Po zmianie grzałki, pirometr uważam za niezbędny, termostat jest nieprecyzyjny. Rozgrzewając piec, sprawdzasz czy kamień ma około 400 stopni, wówczas wkładasz pizzę. Temperatura górnej kopuły Cię nie interesuje, ważne jest tylko, by grzałka była cały czas włączona (czerwona).

Cześć. Robelion możesz udzielić jeszcze kilku informacji? Czytałem te fora i mam mętlik w głowie głównie z powodu włoskiego i opisów do kilku modeli. Grzałki pracują na 230V? Czy dolna posiada termostat? Czy nie topi Ci się pokrętło od potencjometru? Pamiętasz czy były potrzebne koszulki osłonowe 8mm i 10mm? Czy udało Ci się kupić kamień z terakoty i ew. z jakiej strony? Czy mógłbyś więcej napisać o połączeniu elektrycznym wyłącznika dolnej grzałki i co musiałeś w nim zmodyfikować, chodzi o ten ebonit? Wiem że masa pytań i z góry dziękuję za odpowiedzi :)

In reply to by difranco

Witaj difranco,
Tak, górna grzałka pracuje na 230v. Termostat w piecu odłącza zarówno dolną jak i górną grzałkę, mam tu na myśli piec Optima Express. Pokrętło od termostatu się nie stopi, może się ewentualnie lekko nadtopić przy długiej pracy piecyka, na włączonej górnej grzałce. Koszulki osłonowe dobrze jest dać. Kamienia z terakoty w końcu nie kupiłem, myślałem żeby sobie go samemu zrobić z gliny i wypalić u znajomej osoby w piecu do ceramiki, ale jeszcze tego nie zrobiłem. Na oryginalnym kamieniu też wychodzą dobre pizze. Po czasie stwierdzam, że wyłącznik dolnej grzałki jest zbędny, praktycznie go nie używam. Konieczne jest natomiast przeniesienie lampki, inaczej się stopi.

In reply to by Robelion

Dzięki za info. Właśnie zamówiłem chyba już komplet na upgrade: grzałkę 1300W 7mm M10x1, mate izolacyjna z włókna szklanego, bezpiecznik termiczny 240C, koszulki osłonowe, pirometr, kamień Biscotto Fiesoli A.rte. Jakbym coś pominął albo nieodpowiedniego zamówił to daj znać szybko :) Ciekawe co to za kamień i czy oryginał. Mam jeszcze pytanie. Piecyk mam już rozłożony i widziałem że obydwie płyty grzewcze podłączone są pod jeden termostat a że słaby że mnie elektryk to jak to możliwe z tego co czytałem z Twoich linków że dolna płyta wyłączana jest przy 300C a górna chyba 350 albo 400C? I jak uważasz czy lepiej jest zrobić bypass termostatu górnej grzalki czy wystarczy odgiąć ten ogranicznik? Pozdrawiam.

In reply to by difranco

Z tą grzałką do modelowania uważaj, mój znajomy popsuł jedną. Możesz ją właściwie tylko raz porządnie zgiąć, poprawka spowoduje pęknięcie grzałki. Powinieneś kupić też podkładki czerwone z fibry, pomiędzy plastikowe nóżki na korpus i także pomiędzy małą stopkę na dole.
Ten kamień jest właśnie tym odpowiednim, jeszcze niedawno był niedostępny w Polsce, teraz wiedzę, że już sprzedają, tylko w horrendalnej cenie, a to tylko kawałek wypalonej gliny.
https://maestrodellapizza.pl/product/biscotto-fiesoli-a-rte-do-spice-ca…

Ten kamień ponoć lepiej rozprowadza ciepło, bardziej równomiernie się rozkłada ono na kamieniu. Kamień z szamotu lekko przypala pizzę, ale to nie jest mankament, wg. mnie, daje dodatkowy aromat.

Nic takiego nie pisałem w poprzednich wiadomościach.. Temperatura kamienia rośnie wolniej niż kopuły. Do kontroli temperatury kamienia używasz właśnie pirometru. Co jakiś czas sprawdzając temperaturę kamienia. Gdy osiągnie 400 stopni wrzucasz pizzę. Gdy np. kamień przekroczy temp. 400 stopni, wystarczy zostawić piecyk przez chwilę z otwartą kopułą (termostat cały czas włączony), i mierzyć kamień pirometrem aż temp. spadnie do tych 400 stopni.
Lepiej jest odgiąć ogranicznik, termostat zawsze zabezpiecza termicznie a bypass w ogóle.
Swoją drogą zauważam, że termostat z czasem ulega uszkodzeniu przy takich temperaturach. Ja wymieniałem na nowy około rok temu, a ostatnio znowuż słyszę w jego okolicach skwierczący dźwięk.

Dzięki. Jeszcze jedno tylko, od czego zacząć kształtowanie grzałki, nie mam pojęcia jak się do tego zabrać. Od zewnętrznej średnicy, trzeba mieć jakąś obręcz o wybranej średnicy 25cm i wzdłuż tego giąć? Jest jakiś sposób?

Ja też byłbym zainteresowany informacjami na ten temat. Chcę zainstalować dodatkową grzałkę do mojego GGF-a. Moc urządzenia wzrośnie do ok. 5,5 kW - ale jego niewiele większy brat ma 6 Kw, więc nie powinno być problemu.
Wstępnie obmyśliłem sobie to tak: Przygotuję drut miedziany ok 4mm2, o takiej samej długości jak grzałka. Jest dość sztywny, a jednocześnie można go wyginać bez konsekwencji. Po dokładnym dopasowaniu do urządzenia, zaznaczę na nim markerem punkty gięcia. Wtedy już można rozprostować drut i przenieść markery na grzałkę, co ułatwi wyginanie we właściwym miejscu.

Difranco, ciekawy pomysł z tym modełkiem. Tyle, że blisko gwintów montażowych, grzałka musi być jeszcze wygięta w osi góra-dół; powinna unosić się ok. 4,5 cm nad kamieniem. Napisz, jak sobie z tym poradziłeś..

Nie poradziłem sobie. Wczoraj miałem pierwszy raz grzać grzałkę i lipa wyszła. 4 razy rozbierałem piecyk na części pierwsze i składałem bo napięcie na obudowie miałem 😂 Sprawdziłem gniazdko w piwnicy i przewody L i N zamienione były chociaż wydaje mi się że napięcia na obudowie i tak nie powinno być. Ale to mogła być wina tego że miałem niezaizolowane złączki metalowe pomiędzy bezpiecznikiem termicznym który się styka z obudowa. Zaizolowalem i podłączyłem piecyk w domu do gniazdka. Tam po włączeniu termostatu poszedł ogień i wywaliło mi eski w domu i na klatce. Nie wiem o co kaman

Chcę teraz odłączyć termostat i bezpiecznik termiczny ale nie wiem jak się do tego zabrać. Muszę chyba się skonsultować z elektrykiem 🤔 Termostat i tak mi chyba pierdyknął.

Zalacze schemat podłączenia jakie mam i jak ktoś się orientuje w elektryce to niech je sprawdzi czy wszystko ok. Będę też wdzięczny jakby ktoś narysował taki schemat bez termostatu i bezpiecznika termicznego, z saSchematmym wyłącznikiem dźwigniowym.

Napięcie na obudowie w żadnym wypadku nie powinno wystąpić. Proszę to zostawić, lepiej żeby piecyk obejrzał elektryk.
Do sprawdzenia jest rezystancja izolacji do obudowy oraz rezystancja po włączeniu termostatu.

Nalezy też zwrócić uwagę na żółto-zielony przewód - to tzw. zero ochronne. Powinien być połaczony z obudową grzałki lub urządzenia. Zwykle jest do tego osobny zacisk lub wsuwka. Nie może się łączyć zerem roboczym (przewód w kolorze niebieskim). W sytuacji gdy nastąpi przebicie do obudowy żółto-zielony przewód zapewnia zadziałanie wyłacznika nadprądowego. Warunkiem jest podłaczenie piecyka do gniazda z bolcem.

Tak na marginesie, położenie L i N względem bolca może być różne. Każde urządzenie posiadające wtyczkę jest do tego przystosowane. Jeśli jest wymagana określona polaryzacja to nie daje się wtyczki i urządzenie podłącza elektryk.

Proszę nie rezygmować z bezpiecznika termicznego i termostatu. Istnieje ryzyko, że temu drugiemu w wyniku zwarcia wypaliło styki, ale może wyszedł z tego cało.

Szeregowo z diodą led powinien być jeszcze rezystor (i druga dioda). Zapewne tam są, tylko nie zostały umieszczony na schemacie.

Poddaje się chyba. Piecyk grzeje ale jest cały pod napięciem. Albo mam skopane 3 grzałki albo jestem idiota 😄 Podłączyłem zasilanie pod jeden wtyk na każdej grzałce i każda ma na całej powierzchni prąd to jak nie mam mieć napięcia na całej obudowie? Wyślę fotę na dowod że dziala, obym tylko chałupy nie zjarał 😁 chce tylko ta grzałkę wygiąć na stałe po już mam dość jej ustawiania po raz 100. Termostat jakoś działa tylko trochę słabiej, bezpiecznik na razie zostawiłem.

Nie jest tak źle. Po Pańskiej ingerencji piecyk powinien być sprawdzony miernikiem rezystancji izolacji. Elektrykowi zajmie to 3 minuty. Jeśli to okolice Krakowa, mogę pomóc. Można jeszcze sprawdzić styki termostatu miliomomierzem.
A teraz do sedna. Czym jest sprawdzana obecność napięcia na obudowie? Niech zgadnę - neonówką :). Jeżeli świeci, to znaczy że jest sknocone zerowanie, albo gniazdo bez bolca - a ma być z bolcem.
Teraz uwaga - gdy podłączę mój G3 Ferrari do gniazda bez bolca, to przyłożona do obudowy neonówka może zaświecić. Zapewniam, że urządzenie jest całkowicie sprawne. Dlaczego tak się dzieje? Tu mamy do czynienia z prądem przemiennym. Nawet przy sprawnej izolacji wystarczą niewielkie pojemności pasożytnicze i upływności, aby popłynęło kilka, kilkadziesiąt mikroamperów. Do zaświecenia neonówki to wystarczy.
To była tylko taka ciekawostka. Jeszcze raz podkreślam,że urządzenie jest do sprawdzenia przez fachowca.

In reply to by Robert

Dzięki jeszcze raz 😁 Rzeczywiście miałeś rację i nie ma napięcia na obudowie. Człowiek całe życie się uczy i niepotrzebnie straciłem czas nad rozbieraniem piecyka i sprawdzaniem w kółko instalacji. W piątek pierwszy wypiek zaplanowany więc napiszę i wkleje zdjęcia co z tego wyszło 😄

Jestem umówiony z elektrykiem na jutro, pojutrze jak kable z włókna przyjdą to wtedy ma mi pomierzyć multimetrem wszystko i chce przewody powymieniac bo te koszulki silikonowe albo teflonowe co kupiłem z egrzałki to tragedia, prują się tak że masakra, chociaż 10mm były ok. Dzięki za info, trochę mnie uspokoileś bo już mnie zniechęcenie i dół łapał. Straciłem mnóstwo sił, energii, czasu i kasy na to gów...
P.S. Dzięki za propozycje, ja z Pomorza :) Oczywiście gniazdko z bolcem było. Ręka nie dotykałem żeby sprawdzić a tylko neonowke mam w swoim zasobie z elektrycznych przyrządów 😂

Panowie, prosta sprawa jeśli jest przebicie na obudowę to będzie ona pod napieciem. Najłatwiej sprawdzić to podłączając do gniazda zabezpieczonego wyłącznikiem różnicowoprądowym i tak powinno się taki piec eksploatować dla własnego bezpieczeństwa i p.poż. Jeżeli dokonana została przeróbka i obudowa metalowa styka się z którąś z żył roboczych L lub N to będzie pod napięciem. Jeżeli jak na zdjęciu część grzejna grzałki jest przydrutowana do obudowy, to obudowa będzie bocznikować prąd płynący w grzałce, tego robić nie wolno!!! Obudowa powinna być połączona ze stykiem ochronnym kabla zasilającego PE.

Właśnie grzalem piecyk pierwszy raz przy zamkniętej kopułę. Po 10min kamień miał 400C więc powinno być ok. Nie mogę doczekać się piątku, póki co ciasto dojrzewa 😁

In reply to by difranco

difranco; Jeśli podłączyłeś nową grzałkę do tych samych konektorów, do których podłączona była stara grzałka, to na moje, mogłeś mieć gdzieś zwarcie przewodu N lub L z obudową. Wyjmij przewód zasilający z gniazda zasilającego w piecyku, weź jakikolwiek multimeter, ustaw go na najwyższy zakres pomiaru rezystancji (oporności), przytknij jedną sondę do bolca uziemiającego a drugą, do bolca L a potem N. W obu pomiarach, nie powinno być żadnego przejścia, czyli multimeter nie powinien wykazywać żadnej rezystancji.