Mój pierwszy piec i pękająca zaprawa

Witam. Witam serdecznie wszystkich.
Jakiś czas temu zacząłem się interesować budową pieca. Po przeczytaniu wielu tematów na tym forum postanowiłem spróbować swoich sił w budowie.
Cegły załatwiłem od teścia.
Kupiłem zaprawę szamotową w Castoramie.
Z braku cementu portlandzkiego do zaprawy dałem wodę szklaną.
I tu problem.
Zaprawa po wyschnięciu pęka. Cegły nie wypadają.
Już dwa razy po wyschnięciu piekłem pizzę i niby jest ok.
Tylko boję się że jak obuduję i ocieplę piec to może się to zawalić z czasem. Czy ta zaprawa zawsze jest taka delikatna? (nie do końca jakby twardnieje)

Z tego co Piekaro radzi- lepiej jest wypalać powolnie piec dopiero po skończonej izolacji! Ja tak robiłem i wszystko jest dobrze. Zaprawa szamotowa pęka i na to rady nie ma. Najlepiej wrzuć zdjęcia żeby można było ocenić co w trawie piszczy.

Pęknięcia na zewnętrznej stronie kopuły powstają prawie zawsze. Zalecana przez producentów grubość zaprawy szamotowej wynosi kilka milimetrów, a tu jest jej znacznie więcej, więc występuje skurcz, w wyniku czego pojawiają się rysy. Cegły nie wylecą - a jeśli były cięte w klin to konstrukcja wytrzyma długie lata.