Najstarszy piec na portalu

Jak do tej pory najstarszym piecem opisanym na portalu był 100-letni piekarok z Rudy Śląskiej. Przyszło mu jednak pożegnać się z tym zaszczytnym tytułem, bowiem odwiedziłem piekarnię znacznie starszą. Znajdujący się w niej piec został zbudowany prawie 2000 lat temu. Zachował sprawność do dzisiaj, choć ostatni raz używano go w roku 79 naszej ery - w dniu, w którym wybuch wulkanu pogrzebał miasto Pompeje pod grubą warstwą popiołu. Ponownie odkryto je po 17 stuleciach.
Właściwości pyłu wulkanicznego sprawiły, że cała architektura zachowała się w bardzo dobrym stanie.  

Pompeje znajdują się 25 km od Neapolu. Trasę tę pokonałem kolejką Circumvesuviana. Z okien roztaczał się wspaniały widok na zatokę i potężny masyw Wezuwiusza. 
Po dotarciu do celu, pierwsze kroki skierowałem do piekarni. Planowałem kilkugodzinny pobyt w mieście i zależało mi na najlepszym wykorzystaniu oświetlenia słonecznego, by mieć ładne zdjęcia. Przewodnik w telefonie okazał się mało przydatny. Zapytałem grupkę Azjatów, ale piekarni nie odwiedzili. Podarowali mi jednak mapkę, twierdząc, że mają ich wiele. Dzięki niej poszukiwania stały się znacznie łatwiejsze. Aby uzmysłowić sobie jak duży to obszar, wystarczy spojrzeć na makietę, znajdującą się w Muzeum Archeologicznym w Neapolu
 

Makieta miasta


Na miejscu zastałem grupę Włochów z przewodnikiem. Musiałem poczekać, ale w zamian usłyszałem kilka ciekawostek. Wprawdzie dopiero zaczynam się uczyć tego języka, jednak słownictwo kulinarne jest mi trochę znane. Pozostałe informacje uzupełniłem w domu. 
Na pierwszym planie widać kamienie młyńskie. Dolny element był nieruchomy a górny, przypominający klepsydrę obracał się. 
 

Kamienie młyńskie


Do widocznego na górze lejka wsypywano zboże. Mąka wydostawała się ze szczeliny między kamieniami. Żarna mają inny kolor niż budowle w otoczeniu, ponieważ wykonano je z bazaltu - bardzo twardej i trudno ścieralnej skały wulkanicznej. Dzięki temu nic z nich nie odpadało i nie chrzęściło między zębami. 
Aby wprawić kamień w ruch obrotowy wykorzystywano zwierzęta. Podczas wykopalisk w jednej piekarni, obok żaren znaleziono szkielety osłów. Niektóre źródła podają że do pracy tej zmuszano także niewolników. 

Sam piec wygląda imponująco. 
 

Piec chlebowy, Pompeje

 

Piec chlebowy, Pompeje


Trzeba przyznać, że jak na 2000 lat, trzyma się bardzo dobrze. Komora o podstawie koła ma średnicę ok. dwóch metrów. Zbudowana jest z cegieł i kamienia, ale nie wiem jaką łączono je zaprawą. 


W mieście funkcjonowało znacznie więcej piekarni, lecz tylko te duże posiadały własne młyny. W czasie zwiedzania udało mi się znaleźć jeszcze dwa sporych rozmiarów piece, ale podczas wykopalisk odkryto ich 33. Są to najbardziej rozpoznawalne piece chlebowe na świecie. Od nich konstrukcje o kopułowym sklepieniu zaczęto nazywać "pompeii oven". 

 
Piec chlebowy, Pompeje

 

Piec chlebowy, Pompeje

 

 

Sklepienie pieca

Prowadzenie piekarni w tamtych czasach było dochodowym zajęciem. Wielu mieszkańców wolało kupować chleb, niż piec go samodzielnie - zupełnie jak obecnie. 
Niektóre zakłady wyposażone były w urządzenia ułatwiające mieszanie i zagniatanie ciasta. Jedynie formowanie bochenków odbywało się ręcznie.
Jako ciekawostkę dodam, że podczas prac archeologicznych w piekarni Modestusa odkryto piec zamknięty metalową pokrywą. W jego wnętrzu znajdowało się 81 zwęglonych chlebów. Ich wypiek rozpoczął się tuż przed erupcją wulkanu. Nie miał już kto wyjąć bochenków i spaliły się, przebywając zbyt długo w rozgrzanym piecu. Chleby miały okrągły, nieco spłaszczony kształt i średnicę 20 cm, Ważyły ok 580 g i posiadały 8 nacięć, co ułatwiało ich podział. 
 

 

Nie tylko chlebem człowiek żyje, więc mam nadzieję, że czytelników zainteresują także inne atrakcje miasta:

Amfiteatr
 

Amfiteatr, pompeje


Znajdował się na peryferiach i mógł pomieścić 20-tysięczną widownię. W roku 59 n.e na trybunach amfiteatru miała miejsce tragiczna w skutkach bijatyka między Pompejańczykami i mieszkańcami miasta Nocera. W rezultacie rzymski Senat nałożył karę i zamknął obiekt na 10 lat. Jak widać, zadymy stadionowe były modne już 20 wieków temu.

Teatry Wielki i Mały. 

Na scenie teatru małego, zwanego Odeonem można było obejrzeć sztuki adresowane do bardziej wykształconej publiczności. Przeznaczono dla niej 1500 miejsc.
W teatrze wielkim grano popularne przedstawienia i koncerty. Jego trybuny zostały zbudowane na naturalnej pochyłości terenu i mieściły 5000 widzów. 
 

Teatr Wielki, Pompeje


Za sceną znajdował się duży, prostokątny plac, otoczony kolumnami, gdzie można było spacerować podczas przerw. Po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło miasto w 62 r. n.e. część kolumn runęła i przeznaczenie obiektu uległo zmianie. Powstały swego rodzaju koszary dla gladiatorów z miejscem do ćwiczeń. 
Podczas erupcji wulkanu, na placu tym zebrało się wielu przerażonych mieszkańców miasta. Archeologowie odkryli ich szczątki 1800 lat później.


Forum i świątynia Jowisza

Forum to duży, prostokątny plac będący centrum życia Pompejów. Wokół niego skupione były najważniejsze budynki użyteczności publicznej. 
Na pierwszym planie widać ruiny świątyni Jowisza, a w tle wulkan Wezuwiusz - odpowiedzialny za zagładę miasta. 
 

Forum, Pompeje


Spacerując ulicami możemy zajrzeć do wielu prywatnych domów. Wśród nich na uwagę zasługują:

Dom Fauna (jego nazwa pochodzi od figury bóstwa, znalezionej w atrium)

W rezydencji odkryto fascynujące mozaiki, które znajdują się obecnie w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu. 
 

Mozaika Pompeje


Najsłynniejsza z nich, przedstawiająca scenę bitewną z udziałem Aleksandra Wielkiego składa się z 1,5 miliona maleńkich kamyków.
 

Mozaika


Dom Menandra

Jeden z większych i bardzo dobrze zachowany. Prawdopodobnie należał do arystokraty, spokrewnionego z Poppeą - żoną Nerona.
 

Pompeje

 

Dom chirurga

Znaleziono w nim narzędzia, na podstawie których można było wnioskować, czym trudnił się jego właściciel.
 

Narzędzia chirurgiczne, Pompeje

Znacznie już wykroczyłem poza pierwotne ramy artykułu, a opisałem tyko część atrakcji, które miałem okazję zobaczyć w Pompejach. Na uwagę zasługują też liczne świątynie, łaźnie, nawet dom publiczny. Obejrzenie ich zajęło mi ponad 5 godzin.