Drzwiczki do pieca chlebowego i inne pytania

Witam wszystkich, zaczynam przygodę z budową pieca i wędzarki.
Starałem się przejrzeć wcześniejsze wpisy ale nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania dotyczące drzwiczek do pieca.
Będę budował piec prostokątny (70x90cm), ze sklepieniem łukowym z klinów szamotowych. Lubię przed przystąpieniem do pracy mieć wszystko dokładnie zaplanowane i rozrysowane.
1. Na pytanie, drzwiczki z szybą czy bez znalazłem odpowiedź, która mnie przekonuje - bez szyby. Pizzę pieczemy przy otwartych, czyli widać a do chleba i innych wypieków nie zaglądamy zbyt często.
2. Wysokie czy niskie - zdecydowałem się na wysokie, wysokość boku 260÷290mm. Jakie są przeciwwskazania dla drzwiczek wysokich poza wychładzaniem?
3. Z regulacją dopływu powietrza czy bez. Gdyby nie było drastycznej różnicy w ich cenie pewnie bym się nie zastanawiał. Widziałem żeliwne 2-dzielne za 140zł bez regulacji i jednoskrzydłowe z regulacją w granicach 480÷580zł. Przy okazji czy 2-dzielne nie utrudniają obsługi w środku??

Witam.
Podobne pytania już kiedyś padały na forum i w komentarzach, Nie pamiętam w którym miejscu, zatem postaram się odpowiedzieć ponownie.
Drzwiczki powinny być w miarę niewielkie (przyczyną jest oczywiście utrata ciepła). Nie posiadają one izolacji, a metal ma dużą przewodność cieplną. Z tego powodu temperatura wewnątrz komory jest po stronie drzwiczek znacznie niższa i chleb piecze się wolniej. By uzyskać równomierny efekt należy bochenki zamieniać miejscami.
Ważne, by drzwiczki były umieszczone na odpowiedniej wysokości. Najlepiej gdy podstawa komory pieca znajduje się na poziomie łokcia. Wówczas nawet przy małym świetle otworu obsługa nie sprawia trudności. Większość z nas posiada w swoich piecach żeliwne drzwiczki jednoskrzydłowe. Duże, dwuskrzydłowe były zamontowane w starym piecu mojej babci i nie uważałem tego za dobre rozwiązanie.

Wykonywane w drzwiczkach wloty powietrza są zbyt małe by dostarczyć wymaganą ilość powietrza gdy płonie ogień. Trzeba wtedy pozostawić skrzydło lekko uchylone. Inaczej przedstawia się sytuacja gdy na dnie pozostają rozżarzone węgle. Wówczas nie potrzeba już tyle tlenu i ta funkcjonalność się przydaje.

In reply to by Robert

Dzięki serdeczne za podpowiedzi.
Czyli wybieram drzwiczki małe, jednoskrzydłowe z wlotami powietrza. U mnie dół drzwiczek będzie na wysokości około 110 cm od podstawy, czyli mniej więcej na poziomie mojego łokcia.
Postaram się informować o postępach prac.

Jak chcesz po taniości to poszukaj starych drzwiczek dwuskrzydłowych, mam takie na zewnątrz i sprawdzają się bardzo dobrze.

Ja zawsze daje na front(po załadowaniu chlebów) trochę żaru (nie wiem czy przy tych Twoich wymiarach tak się da,to pewnie zależny od tego jakie formaty będziesz piekł),lepiej się piecze od drzwiczek,reszta to jak Piekaro pisze.

Ze względu na nurtujące mnie pytanie postanowiłem odświeżyć temat... Tak się jakoś złożyło, że planuje rozpocząć budowę min. pieca chlebowego ... wiadomo jeden z ważniejszych etapów edukacja i planowanie - to aktualnie mój stan (chociaż ręce rwą się do pracy ;) ) ... dlatego pytanie o rozmiar drzwiczek

Z informacji na forum widzę, że preferencja jest do żeliwnych jednoskrzydłowych pełnych (bez szybki) z nawiewem i kołnierzem ... na popularnym serwisie aukcyjnym można znaleźć gotowce jednak zazwyczaj mają one wymiary w świetle niecałe 41cm szerokości na 17cm przy krawędzi i 21-22cm wysokości w szczycie łuku... wydaje mi się to niezbyt funkcjonalne "okno"
Dlatego pytanie do praktyków, użytkowników swoich pieców, czy to tylko mi się wydaje że rozmiar jest za mały? Jakie rozmiary nacie u siebie? Czy otwór i drzwiczki mogą być prostokątne a nie z łukiem? Czy szerokość 44 a wysokość 34 (dwuskrzydłowy z niewielkim łukiem) to kiepski pomysł?

Widziałem też, że jeden z forumowiczów wykorzystał kopułę szamotową (prefabrykat) jak się to sprawdziło?

Myślę u siebie o budowie na podstawie prostokąta ze stropem kolebkowym z krótkim tunelem początkowym (komin w tunelu za drzwiami) ... ale że jest to etap koncepcyjny jestem otwarty na wszelkie sugestie i rady.

Do wypieku chleba wystarczą typowe drzwiczki o wysokości 22 cm w świetle otworu. Problemy mogą się pojawić, gdy będziemy chcieli włożyć do pieca np. kurczaka na stojaku. Montując większe drzwiczki należy się liczyć z dodatkowymi stratami ciepła, co jest szczególnie widoczne zimą w piecach stojących na zewnątrz. Można wówczas zamontować drzwiczki we wnęce i w chłodne dni umieszczać z przodu dodatkową pokrywę izolującą, wykonaną z drewna.
W piecach wykorzystywanych głównie do pieczenia pizzy lepiej sprawdzają się drzwiczki o większej wysokości. Zapewniają one lepszą widoczność i wygodniej operować łopatą. Równie dobrze, w otworze wsadowym takiego pieca może nie być drzwiczek wcale.
Oczywiście mając mniejszą wysokość otworu wsadowego też pizzę upieczemy.

Mój piec zamiast drzwiczek ma pokrywę przylegającą do kołnierza z cegieł szamotowych. Wysokość środkowej części łuku wynosi ok 27 cm. Kurczak na stojaku mieści się bez problemu. Otwór mógłby być nawet nieco mniejszy.

Dziękuje za info.
Przyznam, że to trochę tak jak, iż każda odpowiedź rodzi kolejne pytania ... Z tego co rozumiem drzwiczki to nie problem jeśli nie zamierza się eksploatować nadmiernie pieca w warunkach ekstremalnych temperatur zimowych ... sugestia z wnęką (tunelem) gdzie można zamocować drzwi oraz osłonę do nich jest cenna (niby nic a jednak czyści myślenie). Już się zastanawiam nad rozwiązaniem z pokrywą do blachy z jednej strony szamot z drugiej grube drewno na izolacji ... dokładane do otworu wsadowego z niewielkim luzem zapewniającym stały dopływ powietrza do komory pieczenia (takie szybkie przemyślenia co sądzicie?)

Dalej mam pytanie o zoptymalizowane wymiary komory (ilości materiałów - czyli budżetu) do takiego domowego (rodzinnych imprez) biesiadowania
Zastanawiam się też czy tunel (wnęka wsadowa)może mieć kształt prostokątny ? Przyznam, że się trochę lękam tych łuków
Jeszcze komin z przodu we wnęce - jego dopasowanie (kwadrat, koło) to cięcie szlifierką czy są jakieś gotowe rozwiązania ... jak to było u Was - bo niestety nie zawsze z Waszych relacji jest to widoczne

Rozwijając jeszcze wątek można wiedzieć ile zużyliście cegieł szamotowych ... wstępnie licząc na kopułę fi 90cm i podstawę + tunel około 180 szt (masa cięcia) ... nie wiem czy są dostępne kształtki trapezowe (klinowe) z szamotu?
Podobna ilość wyszła mi dla pieca o podstawie prostokąta (komora 80x60cm) podstawa tunel

trochę zaskakuje mnie ilość - błędy w liczeniu czy może tak to jest i musi być ... jak było u Was?

Na necie znalazłem hurtownie oferującą zaprawę szamotową Fajerplast za 25zł i zaprawa Zduńska Zdunoplast za 11zł worki po 25kg. Produkty z opisu wydaje się że niczym się nie różnią poza temperaturą do 1300 stC i 950. Macie doświadczenia ze Zdunoplastem? W dodatku do Fajerplasta przy tem. poniżej 1000 stopni trzeba dodać 20% cementu portlandzkiego

Polecam jednak drzwiczki niż pokrywę przylegającą do cegieł szamotowych. Podczas pieczenia chleba zapewniają większą szczelność i para nie ucieka. Z kolei przy pieczeniu pizzy, brak drzwiczek może być zaletą.
Na temat ilości cegieł się nie wypowiem, bo już nie pamiętam. Zależy to oczywiście od grubości ściany i rozmiarów pieca. Wydaje mi się, że kilku Forumowiczów w swoich relacjach podało ilość zużytego materiału.

Jeśli chodzi o kształt sklepienia, to kopuła nie ma sobie równych. Chodzi tu głównie o wytrzymałość, ale też rozkład promieniowania. Trzeba mieć na uwadze fakt, ze ta konstrukcja jest narażona na duże zmiany temperatury, pod wpływem której materiał się rozszerza. W Pompejach widziałem piec, który miał 2000 lat i wszystkie elementy kopuły pozostawały na swoim miejscu.

Wracając do zaprawy, wybrałbym Fajerplast. Nie jestem pewien, czy ta druga, z czerwonej glinki będzie się nadawać. Dodatek cementu portlandzkiego lub szkła wodnego jest konieczny.

Hehe no cóż zamówienie jest już w drodze ... wziąłem dwa worki Fajerplasta i kilka Zdunoplasta zobaczymy co czas pokaże.
Ponieważ robię też palenisko do wędzarni na zimno i przerabiam "kozę" na "fajerkę" przetestuje to na wykładaniu szamotem tego paleniska, a piec w najlepszym razie w ciągu kilku tygodni ... więc może będzie szło coś powiedzieć

Obecnie ciągle projekt ... bawię się nim w pConie ... przeróbki, modyfikacje, szukanie kompromisu między możliwościami lokalizacyjnymi, budżetem, funkcjonalnością i nikłym (ale zawsze) poczuciem estetyki.

Program opiera się na rzutniach, dzięki czemu widać w sposób przybliżony(perspektywa) jak będzie to wyglądać docelowo ... a że na piec mam mało miejsca to już chyba 4 wariant zrobiłem ... i skończy się mixem na bazie prostokąta ze sklepieniem kolebkowym i z absydą (półokrągłe zakończenie) w tyle - wyjdzie w praniu

Fajerplast to zaprawa szamotowa, do której dodajesz 20 % portlandzkiego. Ta sama zasada jak zaprawy ZSz 0-2 dostępne w marketach budowlanych. Do wiązania cegieł szamotowych, nie wyrabiaj za duzo,bo szybko schnie. Zdunoplast to gotowa mieszanka na bazie gliny. Dolewasz wody,mieszasz i masz zaprawę glinianą. Do wiązania szamotu używaj tego Fajerplasta 9np na kopułe pieca). Na zdunoplascie możesz np położyc szamotową podłogę pieca,czerwone cegły w obudowie pieca. Taką zaprawe glinianą stosowano dawniej do budowy piecy kaflowych,kuchennych,do wypełniania kafli,murowania cegieł szamotowych,kominów ceglanych itp. Zdunoplast z Cekobudu dobry jest też do cegieł ręcznie formowanych przy budowaniu pieców Kuźniecowa. Do szamotu używaj tego Fajerplasta. Nie wykruszy ci się po intensywnych paleniach,no i szybko zwiąże.

Ciągle w temacie i inne pytania ...
Prace nad budową kompleksu trwają i zastanawiam się nad różnymi rozwiązaniami ... Na stanie mam przewód dymowy z poprzedniej wędzarni stalowy o średnicy 150mm i grubości ścianki 5mm (naprawdę solidna rura) chciałem wykorzystać ją i przeprowadzić pod płytą stropową na której spocznie piec (żelbet, perlit, szamot). Tu dwa pytania
1) Zastanawiam się czy prowadzenie spalin tym materiałem będzie "bezpieczne" dla wędzonych potraw ?
2) Robert przy budowie w Borach Tucholskich pisał o niekorzystnym rozwiązaniu mogącym powodować nagrzewanie pieca od spodu? (tam oczywiście było blisko palenisko) Czy dobrze rozumiem że chodziło o nadmierne nagrzanie stropu i przez to utratę wytrzymałości? ... W moim przypadku, przy tej grubości rury po godzinie, 1,5h palenia staje się ona lekko ciepła i chyba nie powinno to kolidować z funkcjonowaniem pieca ale lepiej się dopytać