Mobilny PIEC chlebowy/do pizzy

Na wstępie chciałbym się serdecznie przywitać ze wszystkimi pasjonatami tematu, gdyż jest to mój pierwszy post.
Od dobrych kilku lat rozwijam w sobie zamiłowanie do wypieku pizzy zapoczątkowane wraz z licznymi wyjazdami w rejon południowej Europy. Od kilku lat jestem posiadaczem piecyka Optima Napoli Express. Nie dojrzałem jeszcze do jego przeróbki (na którą miałem chęć gdzieś 4 lata temu podpatrując włoskie fora :), ale myślę, że i na to przyjdzie czas.
Tymczasem, rozpoczęliśmy z tatem budowę mobilnego pieca kamiennego. Jakiś czas temu ktoś sprzedawał na allegro cegły wulkaniczne (kawałki lawy wyciętej na kształt cegieł) materiał lekki, trzymający ciepło... widziałem kiedyś filmik z produkcji pod Neapolem i tam używali ich, ale chyba tylko do zwieńczenia kopuły... nieważne, teraz i tak nigdzie się ich nie dostanie :(
Zatem postawiłem na cegłę szamotową. Mam sporo przechowanej starej daty, tj. znacznie cięższej, solidniejszej niż te sprzedawane obecnie.
Jesienią przygotowaliśmy stelaż podstawy 85x85 cm. Z grubych kątowników, z dwoma poprzecznymi łącznikami Rys. 1)

Piecyk1

Na to położona i przyspawana jest blacha Rys. 2) na Rys. 3) jest stelaż stojący na który zamocuję podstawę (na rysunku tylko poglądowo - będzie wyglądał inaczej, niedługo zacznę spawać.

Podstawa na zdjęciu wygląda tak:

Podstawa


z przodu będzie jakaś półeczka...

Pierwotnie, na tej podstawie miały być ułożone cegły szamotowe, czytałem jednak, że ciepło może uciekać... dodatkowo nie wiem czy ta blacha nie zadziała jak chłodnica, czy będzie akumulować? Myślałem o macie ceramicznej:
Mata z włókna ceramicznego 1260C lub 1430C VITCAS
https://allegro.pl/oferta/mata-z-wlokna-ceramicznego-1430c-vitcas-13mm-…
Taką chciałbym na pewno na wierzch... ale czy pod spód się nada? Jeśli tak to jaka grubość?
Widziałem, że polecano płyty krzemianowo-wapienne... dodać do tego matę pod spód? Jakąś zaprawę? ...i później na to cegły.

W kwestii powierzchni paleniska... zostawić cegłę, czy wyłożyć jakimiś jednolitymi płytami szamotowymi?

A na wierzch? Cegła-> Mata-> a następnie? jaki tynk, siatkę?
Koszty nie są najważniejsze ale bez przesady :)... ma być solidnie i jakościowo, z odpowiednich materiałów, najlepiej naturalnych, żeby posłużyło, właściwie funkcjonowało, a finalnie, żeby wychodziła z niego smaczna pizza :))

Generalnie zastanawiam się jeszcze czy finalnie będzie on okrągły (z kopułą) - lepsze rozprowadzanie ciepła, no i jest trochę ładniejszy :) albo prostokątny (ze sklepieniem kolebkowym) - większa powierzchnia paleniska a też ładnie wygląda (gdy praktykowałem w profesjonalnej pizzerii na Sycylii korzystali z takowego, choć troszkę większego i efekty były wyśmienite.
Coś takiego:

PIecyki

Wylot planuję wyprowadzić z tyłu.

Proszę o odpowiedzi na moje wątpliwości... wszelkie inne sugestie mile widziane.

Z góry dziękuję i pozdrawiam.

 

  • AKTUALIZACJA: JESIEŃ 2020

Praca przy piecu pochłonęła mnie całkowicie, więc wybaczcie brak relacji z dnia na dzień. Niemniej, przedstawiam Wam relację zbiorczą z okresu sierpień-październik.

Ruszyłem mniej więcej w połowie sierpnia. Założenia projektu pieca yako-tako mi się wykrystalizowały. Zdobyłem już większą część materiałów, zatem praca ruszyła.

Zacząłem od wylania izolacji z perlibetonu: perlit budowlany EP180, cement portlandzki 42,5, plus włókna szklane cyrkonowe. Wymiary podstawy 85x85 cm, grubość ok. 5 cm.

Perlit podstawa

 

 

 

 

W czasie gdy systematycznie docierały do mnie kolejne materiały, zaczęliśmy spawanie stelażu utrzymującego podstawę pieca.

Stelaż

 

 

 

Nogi: profil 60x60 mm (do wnętrza od góry wchodzą nóżki od podstawy (40x40 mm))

Na zdjęciu na czarno - półka, wzmocniona od spodu, na górze blacha. Całość zaciągnięta farbą antykorozyjną.

No i jeszcze... kółka...

po empirycznym :) odczuciu ciężaru zdecydowałem, że nie ma innej opcji. Inaczej mobilność była by prawie że wykluczona. Poszukałem więc i znalazłem, całkiem solidne made in U.S.A. o udźwigu 90 kg. Dopuszczalna masa na komplet to prawie 400 kg, mam nadzieję, że wytrzymają. Może dla pewności pospawam jeszcze od góry. Wyszło niecałe 70 zł, więc ok.

 

 

 

W końcu dojechały także biscotti.

Biscotto

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przy okazji trochę utargowałem i w niezłej cenie zamówiłem kamień Biscotto Fiesoli/terracotta do piecyka Optima Express Napoli (po lewej w kartonie). Poczeka na modyfikację :)

Kamienie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Następnie (mniej więcej połowa września) zabrałem się za osadzenie płyty krzemianowo-wapiennej. Pod spód płyty wylałem dodatkowo ok 2 cm perlitobetonu, także łącznie pod podstawą będzie prawie 7 cm perlitu + 3 cm płyty k-w. Na brzegach jest 2 cm perlitu mniej, co pozwoli mi łatwiej i szczelniej zaizolować ścianę pieca. Płytę k-w zamocowałem na klej ceramiczny wysokotemperaturowy VITCAS.

Podstawa perlit k-w

 

Plyta k-wNa płytę krzemianowo-wapienną ułożyłem podstawę paleniska z płytek szamotowych, przykleiłem za pomocą kleju ceramicznego. Boki kleiłem symboliczną ilością kleju, zostawiając minimalne luki pomiędzy płytkami. Wymurowałem także część kołnierza/łuku zewnętrznego z klinkieru. Łuk ten będzie właściwie symboliczny (z części wąskiej cegły (wys. 6 cm), ale ułatwi to zamocowanie drzwiczek, no i zawsze będzie to ładniej wyglądało. Nie mogłem znaleźć jakiejś zaprawy ogniotrwałej czy polecanego Górkala, więc użyłem zaprawy szamotowej z cementem portlandzkim i wodą. Fugi nie są szerokie, zaprawy nie ma za wiele, obciążenia też dużego nie będzie, więc może da radę. Nawet jak popęka to nie będzie miało dużego znaczenia, cegiełki są małe, także nic się nie zawali i nie odpadnie.

Plytki szamotowe i luk

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poza bezduszną pracą murarską, znalazłem chwilę na coś dla ducha :) W podstawie pieca zamurowałem oryginalny włoski przepis na margheritę. Manuskrypt sporządziłem własnoręcznie na Sycylii z informacji uzyskanych od miejscowego pizzaiolo. Są tam opisane składniki, etapy i wskazówki niezbędne do prawidłowego przygotowania ciasta na Neapoletanę.

Przepis

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zwinięty do szklanej rurki i zalakowany trafił pod podstawę pieca, tuż za drzwiczkami.Ampu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ampu2

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

22/09/2020 Podstawę pieca osadziłem na pomalowanym stelażu. Pierwsze przymiarki...

Calosc

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z bliska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

01/10/2020 Murowanie podstawy pieca. Do osadzenia biscottich na płytkach szamotowych użyłem zaprawy szamotowej ze szkłem wodnym i wodą. Zaprawa właściwie tylko od spodu dla wyrównania poziomu, gdyż same płyty są wykonywane ręcznie, z tego powodu mają trochę nieregularne kształty. Miejsca połączeń płyt uzupełniłem zaprawą szamotową ze szkłem wodnym i wodą, dodałem nieco gliny mielonej dla uzyskania czerwonej barwy. Wyszła całkiem zgrabna fuga. (Swoją drogą ciekaw jestem mieszanki perlitu/wermikulitu z cementem i dodatkiem gliny mielonej do budowy kopuły pieca tylko pod pizzę, takiego lekkiego, na piłce np.)

Płytki szamotowe + biscotti dają łącznie ok. 6 cm podstawę.

Wymurowałem także pierwszy rząd cegieł. Układane na sztorc, wozówką do dołu, co daje ścianę o 6,5 cm grubości. Wozówka styka się z płytkami szamotowymi (cegły ściany nie są ułożone bezpośrednio na płycie izolacyjnej (k-w)), z kolei wewnątrz, w przestrzeni pomiędzy ścianami ułożone są biscotti. Niestety, jedna z płyt pękła pod wpływem nacisku. Zaprawa ze szkłem wodnym szybko wiąże, zwłaszcza gdy cegły są suche. Chcąc szybko wypoziomować płytę docisnąłem w miejscu gdzie było najprawdopodobniej mniej zaprawy i w wyniku uwolnionego naprężenia powstało pęknięcie :( No ale trudno, zafugowałem to jako-tako i nawet jest ok, myślę, że nie odbije się to na funkcjonalności.

02/10/2020 Przygotowanie szalunku pod sklepienie pieca. Przez wzgląd na powierzchnię paleniska zdecydowałem, iż będzie to sklepienie kolebkowe. Szablon przygotowałem z grubego kartonu przekładanego styropianem. Wszystko sklejane taśmą dwustronną. Na górę położyłem matę plastikową pęcherzykowatą,  tak by wszystko wyrównać.Szalunek

 

 

 

 

 

Z lewejBokTylWejscie02-05/10/2020 Przez następne dni murowałem kolejne poziomy, aż do zamknięcia sklepienia.

Sklepienie

 

05/10/2020 Wyszło po 6 rzędów cegieł z obydwu stron. Cegły były bardzo dokładnie docinane, co prawda małą szlifierką trochę się namachałem, ale szło całkiem sprawnie. Szkoda, że nie mam akurat zdjęcia dociętych cegieł ułożonych w łuk bez zaprawy :( Swoją drogą, to nie wiem czy nie za duże spoiny robiłem przy tak dociętych cegłach, mogły być węższe. Ściana boczna składała się z 2 i 1/2 cegły, układanych na zakładkę. Z tyłu ściana płaska zamykająca piec. Na górze, z przodu, znajdzie się wylot na komin.

Murowanie skończyłem 09/10/2020, mniej więcej po tygodniu prac. Następnie przez 7-10 dni piec miał czas na schnięcie, a ja w tym czasie zająłem się docięciem komina, półką, uchwytem na narzędzia do obsługi pieca. Kończyłem także powoli zewnętrzny łuk pieca. Po ok. 10 dniach od ostatnich prac murarskich usunąłem szalunek, aby pozwolić piecowi intensywniej schnąć (oczyściłem również spoiny i cegły z resztek zaprawy). W środku było bardzo wilgotno, płyty zakumulowały dużo wilgoci. Dodatkowo dodawałem do zaprawy trochę więcej wody i moczyłem cegły. Mam nadzieję, że nie za dużo, ale przygotowując zaprawę wg. zaleceń producenta była strasznie sucha i nie kleiła się cegieł. Pogoda w drugiej części października nie sprzyjała zbytnio odparowywaniu wody (w ciepłe słoneczne dni widać było postępy w schnięciu, w pozostałe - mizernie). Wiedząc, że pogoda w tym roku się już skończyła, postanowiłem wjechać piecem do garażu, by tam pozwolić mu wysychać w lepszych warunkach. W garażu temperatura zazwyczaj jest wyższa o ok. 5 stopni, jest też bardziej sucho. Dodatkowo od czasu do czasu włączałem grzejnik elektryczny i wiatrak (co dawało ok. 13-18 stopni w zależności od temperatury na zewnątrz). Z czasem używałem trochę suszarki (by odparowała woda nagromadzona w palenisku) i zapaliłem pojedyncze malutkie świeczki - podgrzewacze. Tak mniej więcej przez 3 tygodnie - do połowy listopada. Trochę wilgoci jeszcze w spoinach jakby jest, więc boję się trochę wypalać piec.

Tak wygląda na ten moment.

Przod

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Profil

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Prof2

Prod3Profb

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na linii schnięcia pojawiały się czasem białe wykwity, jakby szkło wodne krystalizowało się na powierzchni. Wydaje mi się, że częściej bywało tak przy większych różnicach temperatur, nie wiem czy tak jest zazwyczaj, ilość szkła wodnego była odpowiednia. Gdzieniegdzie w "polepionych miejscach" na zewnątrz zaprawę można było odpukać - odstała, ale tylko gdy była cienko położona na powierzchni cegły, reszta jest ok.

W międzyczasie jak podsuszałem piec, położyłem płytki na półkę przed wejściem do pieca i na dole pod piecem (na blachę wylałem wcześniej ok. 1 cm perlitobetonu). Skonstruowałem także drewnianą łopatę do pieca.

Wymiary wewnętrzne komory pieca: palenisko ok. 60 x 60 cm, wysokość komory 41 cm. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to pełnowymiarowy piec i na początku (rok temu podczas tworzenia metalowej podstawy) nie zastanawiałem się nad izolacją pieca (dopiero później poczytałem trochę :)). Liczyłem 85 cm na bok - 6,5 cm na cegłę, co dało by mi komorę 70x70. Może dzięki temu pizza była by dalej od ognia, ale nadal nie było by to znaczące. Duża różnica pojawia się właściwie dopiero od 85, 90 cm, wtedy jest już pole manewru i już dwie pizze wejdą. Ale miał być mobilny. Myślę, że na jedną pizzę wystarczy, a i przez drzwi w razie czego się zmieści :)

Zapraszam do komentowania

Komentarze

Przeniosłem wpis z Forum do osobnego artykułu w dziale "piece w trakcie budowy"

Blacha nie będzie akumulować ciepła. Zadziała jak radiator, powodując szybkie wychładzanie - zatem izolacja od cegieł szamotowych jest konieczna.
Zastosowanie maty ceramicznej i cienkiej płyty na spodzie to dość ryzykowne rozwiązanie. Obciążenie tego kopułą może powodować powstawanie dużych naprężeń z powodu uginania się maty.
Wolałbym zrobić jednolitą płytę z wermikulitu lub perlitu zbrojonego włóknem szklanym.

Można się dowiedzieć czegoś więcej na temat praktyki na Sycylii?

Dziękuję za odpowiedź.
Wspominałem o takiej cegle:
https://archiwum.allegro.pl/oferta/cegla-wulkaniczna-i6166992681.html

Czyli dobrze myślałem o tej blasze...
Skłonię się więc raczej ku perlitowi...
Jaka grubość będzie zalecana w tym przypadku? Jaki Perlit Pan zaleca?
Takie włókna będą ok? Ktoś mi mówił też coś o szklanej wodzie... ale to do zaprawy szamotowej czy do tynku można zastosować, tak?
https://allegro.pl/oferta/wlokna-szklane-do-betonu-i-zapraw-12mm-0-6kg-…
Jakie proporcje tego wszystkiego?
I jeszcze czy ma sens dodatkowo mata ceramiczna pod perlitem ewentualnie pomiędzy perlitem a cegłami podstawy?

Przepraszam za ten grad pytań, ale proszę wyrozumiałość,a z racji tego iż jestem laikiem wolałbym uniknąć błędów których nie dałbym rady przewidzieć.

Z góry dziękuję i pozdrawiam.

PS. Co do Sycylii... przebywałem tam na stażu niezwiązanym z tematem, jednak przy okazji udało mi się co nieco podpatrzeć. Stołowaliśmy się bowiem w restauracji sąsiadującej z pizzerią, a że byliśmy na dobrej stopie z właścicielem restauracji, a ten, dobrze znał się w właścicielem pizzerii, nie było najmniejszego problemu :)Widząc moje zainteresowanie tematem, pozytywnie zareagował na prośbę i zorganizował mi małe przyuczenie. I tak, chodziłem w miarę możliwości czasowych moich i ich, podpatrywałem, oni zaś pokazywali mi z pierwszej ręki: od receptury i produktów, po technikę i metody obchodzenia się z ciastem przed, jak i w trakcie pobytu w piecu :)

https://ibb.co/5WpBvk6
https://ibb.co/V303tv4
https://ibb.co/Z2wPJpd
Kolega ma dla zmyłki koszulkę "I love Sardegna" jakby ktoś miał dysonans, ale zaręczam, że to zdjęcie z Sycylii ;)
https://ibb.co/Tc9JLXm
Na koniec jeszcze po części mój wypiek ;)
https://ibb.co/Tt9Wkvq

Typowy perlit budowlany EP180. Cement portlandzki w stosunku 1:5 (objętościowo). Do tego włókna - te z linku. Ich proporcje najlepiej odczytać z opakowania. Trudno mi powiedzieć jaka grubość będzie odpowiednia. Nie jestem budowlańcem. Gdy taka izolacja położona jest na sztywnej płycie żelbetowej, to wystarczy 8cm. W tym przypadku należy podstawę solidnie pospawać, aby nie odkształcała się pod obciążeniem. Decydując się na szamotową komorę piec będzie sporo ważył.
Można też rozważyć użycie keramzytu. Duże piece do zastosowań komercyjnych, stojące na konstrukcji metalowej budowane są najczęściej na płycie z lekkiego betonu keramzytowego.

Możliwość doskonalenia umiejętności w włoskiej pizzerii to wspaniała przygoda. Ja miałem okazję przyjrzeć się pracy personelu dwóch pizzerii w Neapolu. Dostałem od nich wiele wskazówek, ale to nie to samo co praktyczne zajęcia.

Pizza wygląda świetnie. Tak na marginesie, można tu umieszczać zdjęcia bez potrzeby korzystania z zewnętrznego hostingu. W okienku pod komentarzem wystarczy wybrać format "podstawowy" zamiast "czysty tekst".

Zakupiłem Perlit i płytę krzemianowo-wapienną. Dotarły do mnie także szklane włókna. Zabieram się do wymurowania podstawy pieca.

Zatem, planuję 5-6 centymetrową warstwę perlibetonu (wiaderko cementu portlandzkiego na 5 wiaderek perlitu + ze 150-200 g szklanych włókień (opakowanie 0,6 kg starcza na 1 m3 betonu). Planuję dodatkowo położyć płytę krzemianowo-wapienną. Położyć ją na spodzie (na blasze), zatopić wewnątrz betonu, czy na powierzchni wylewki...? Najlepiej chyba na górze - pomiędzy perlibetonem a podstawą z szamotu... I wtedy usadowić ją na wiążącym betonie czy położyć dopiero po związaniu?

Pozdrawiam

Ja użyłem tylko płyty krzemiankowo - wapiennej i jest ok. Pod spodem "strop" ma ok 40stC . Zrobiłem błąd bo wyciąłem koło z płyty krzemiankowej tylko pod płytki szamotowe , i cegły od kopuły są położone bezpośrednio na plycie betonowej, dlatego się spód trochę nagrzewa. Na moim profilu na instagramie @sycylijskiesmaki można zobaczyć piec .

Widziałem Pański piec, relację również. Bardzo ładnie się prezentuje, zwłaszcza elementy dekoracyjne. Trinacria super - myślałem, że kupiona, a tu niespodzianka, rękodzieło - bardzo ładnie wykonane.

In reply to by MAESTRO

Dziękuję bardzo za miłe słowa, jak mam trochę czasu to coś tam sobie maluję 😀 . A Trinacria malowana pierwszy raz i rzeczywiście wyszła nieźle. Teraz szukam inspiracji na inny wzór łuku bo ten nie do końca mi odpowiada.

Szkoda tylko, że w naszych warunkach klimatycznych wszystko tak szybko niszczeje. Włoży się tyle pracy, a po kilku latach zmarnieje bardziej niż przez kilkadziesiąt na Sycylii ;)

In reply to by MAESTRO

Jakiś czas temu widziałem Pana piec na Instagramie. Niedawno pojawiła się relacja z budowy, która troszkę mi pomogła... Zastanawiam się nad paleniskiem... mam wylane 5 cm betonu z perlitem, na płyta krzemianowo-wapienna 3 cm. Zakupiłem kamień - płytę biscotto saputo ok. 3-3,5 cm i zastanawiam się czy pod spód położyć całą cegłę 6,5 cm czy tylko połówkę 3 cm tzn. łączna grubość paleniska byłaby wtedy ok. 9 cm albo 6 cm. Zastanawiałem się czy 6 cm to nie za mało, a widzę, że Pan położył tylko cienką cegłę - połówkę i z tego co widzę się sprawdza...

In reply to by MAESTRO

Ciekawi mnie czy szamot pod spodem wpłynie jakoś na nagrzewanie biscottich, z pewnością taka warstwa zakumuluje więcej energii, będzie się dłużej nagrzewać. Sam biscotto przecież ma właściwości, dzięki którym spód nie powinien się przypalać...

Mam dwie takie płyty (swoją drogą zakupione w niezłej cenie), pokrywają mi powierzchnię 40x70 cm i brakuje mi 20 cm z boku paleniska i zastanawiam się czy nie wyłożyć tego cegłą szamotową (po lewej, w miejscu źródła ognia) czy domówić jeszcze płytę, aby była jednolita warstwa

In reply to by MAESTRO

Wg mnie spokojnie można dołożyć cegły, a co do płyty biscotto to nie znam się, ale widzę że piec będzie "fest" . Mam jednak nadzieję że będzie się w miarę równo nagrzewał bo przy tak grubym spodzie to może być ciężko. Z kolei jak już się nagrzeje to ... .

In reply to by MAESTRO

Nie wiem dokładnie co ma niszczeć , ale zawsze można odnowić 😀 .
Zobaczymy na wiosnę jak to będzie wyglądać i ewentualnie naprawiać .
Jedynie martwię się o płytki szamotowe, ale jak do tej pory nawet przy duzych ulewach było sucho pod kominem (tylko trochę z brzegu się moczyły od zewnątrz). W moim przypadku wymiana takiej płytki to błachostka , tak więc warto wziąć pod uwagę również takie aspekty.