Mój nowy piec do pizzy

Piec do pizzySezon  na korzystanie z pieców ogrodowych powoli dobiega końca. U mnie w Krakowie, z powodu wejścia w życie uchwały antysmogowej skończył się wcześniej niż zwykle. Uświadomiłem sobie, że chcąc poważnie podchodzić do prowadzenia tego portalu, muszę mieć w domu dobry piec elektryczny. Mój maleńki G3 ferrari spisuje się całkiem nieźle, niestety ma tylko 1200 W mocy, z czego 600W przypada na górną grzałkę. W porównaniu z profesjonalnymi piecami to zabawka. Rozważałem jego modyfikację, mającą na celu zwiększenie mocy, lecz ostatecznie zdecydowałem się na zakup czegoś większego.
Nowe urządzenia są niestety drogie. Piec dobrej firmy, z komorą 60x60 cm kosztuje co najmniej 3300 zł.

Jako, że strona jest moim hobby, a nie źródłem utrzymania, zdecydowałem się kupić sprzęt używany. Przejrzałem oferty na portalach ogłoszeniowych. Niestety większość z nich dotyczyła sprzedaży starych, kilkunastoletnich pieców (choć niektóre były w całkiem niezłym stanie). Nowsze kosztowały niewiele mniej niż w sklepie.

Po kilku tygodniach pojawiło się interesujące ogłoszenie. Do sprzedania był bardzo ładny piec, renomowanego włoskiego producenta GGF - model x4/30. Kosztował 1100 zł - raczej niewiele jak za tego typu urządzenie. Nie tracąc czasu zadzwoniłem do właściciela i dowiedziałem się, że sprzęt pracował w pizzerii przez 6 miesięcy. Później został zastąpiony piecem na drewno. W chwili wystawienia na sprzedaż był jeszcze na gwarancji. Zdecydowałem, że go biorę i po krótkich negocjacjach udało mi się jeszcze trochę obniżyć cenę.
Pozostał tylko jeden problem. Mieszkam w Krakowie, a piec znajdował się Legnicy. Do przejechania 650 km - ale to żadna przeszkoda dla pasjonata, chcącego rozwijać swoje hobby. Samochód niewiele pali, w dodatku to kombi z wielkim bagażnikiem.
Następnego dnia przed południem byłem już na miejscu. Piec prezentował się lepiej niż na zdjęciach. Nie oddawały one jednak prawdziwych jego rozmiarów. W rzeczywistości wydawał się ogromny.
Przed udaniem się w drogę powrotną postanowiłem jeszcze spróbować pizzy z pieca opalanego drewnem (tego, który zastąpił mój nowy nabytek). Margherita smakowała wyśmienicie. Przy okazji serdecznie pozdrawiam Właściciela i Personel pizzerii Formia w Legnicy.
Pozostało jeszcze przejechać 320 km i późnym popołudniem nowy sprzęt był już u mnie domu.

Piec do pizzy


Kuchnia jest obecnie w przebudowie, ale nie mogłem się oprzeć i podłączyłem go sobie prowizorycznie.
Mam już za sobą próbny wypiek, lecz na razie nie robiłem zdjęć. Wszystko działa doskonale, drobnej regulacji wymagał jedynie dolny termostat.
W pierwszej pizzy spaliłem spód, bo przesadziłem z ustawieniami. Kolejne 3 były znacznie lepsze. Już go lubię, a gdy poznam piec lepiej, można się będzie spodziewać świetnych rezultatów.

Na koniec kilka słów na temat parametrów urządzenia:

Wymiary komory: 61x61 cm (14 cm wysokości). Dla moich potrzeb idealnie, ale jak na pizzerię trochę za mało. Teoretycznie piec jest przeznaczony do wypieku czterech pizz jednocześnie, lecz ich rozmiar nie może przekraczać 30 cm - czyli niewiele. Po przekątnej wchodzą dwie 35-centymetrowe pizze.

Do dyspozycji mamy 4200 W mocy. Grzałki górna i dolna są sterowane osobnymi termostatami. Pod względem elektrycznym jest to konstrukcja bardzo prosta i niezawodna. Mimo, że urządzenie wymaga podłączenia do gniazda siłowego, grzałki wykorzystują napięcie 230 V. Pozwoliło to na zastosowanie termostatów jednostykowych, które są znacznie tańsze i łatwiej dostępne.
Maksymalna temperatura, jaką można uzyskać wewnątrz komory to 500 stopni C. Uwzględniając moc górnej grzałki (2100 W), bez problemów upieczemy pizzę neapolitańską w czasie ok 90 sekund. Na spodzie komory znajdują się płyty szamotowe.
Piec waży 76 kg, jego wymiary zewnętrzne to 90x73x42 cm.
Na uwagę zasługuje bardzo dobra izolacja. W trakcie pracy temperatura obudowy nie przekracza 65 stopni C. Dodatkową zaletą jest mocna lampka oświetlająca wnętrze komory, pozwalająca na wygodną obserwację postępów pieczenia.
Niektórym może się wydawać, że po włączeniu takiego potwora przygasną żarówki u sąsiadów, a koszty eksploatacji będą bardzo wysokie. W rzeczywistości nie jest tak źle. Rozgrzewanie do temperatury 450C trwa około 45 minut, ale pełna moc wykorzystywana jest przez pierwsze pół godziny. Później górna grzałka pracuje normalnie, a dolna uruchamia się tylko na chwilę.
Zakładając obecną cenę prądu 65 gr za kWh można przyjąć, że przygotowanie pieca do pracy kosztuje mniej niż 2 zł.
Mimo dużej mocy, zamierzam często go używać, bo posiadam elektrownię fotowoltaiczną 2 kW i w planach dalszą jej rozbudowę do 3,6 kW. Sądzę że już niebawem będę mógł umieścić w komentarzu bardziej szczegółową recenzję urządzenia i zdjęcia wypieków.

Komentarze

Dzisiaj piekłem calzone. Użyłem sera ricotta z Lidla, który jest tańszy niż Galbani. Po odsączeniu smakował bardzo dobrze i nie widać większej różnicy. Nadzienie zawierało też mozzarellę i pikantne salami. Calzone piecze się w piecach opalanych drewnem bliżej otworu wsadowego, by temperatura była niższa. Ustawiłem więc termostaty na 350C góra i 300C dół. Końcowe wrażenie bardzo dobre - zarówno wizualne jak i smakowe.

Calzone

Jeśli chodzi o pizzę, to mój pierwszy wypiek sprzed tygodnia był lepszy niż dzisiejszy. Jestem przyzwyczajony do pieca opalanego drewnem, w którym panują idealne warunki i łatwo uzyskać doskonałe efekty. Elektryczny błędów nie wybacza. Jest znacznie bardziej wrażliwy na zmiany hydracji ciasta. Trzeba precyzyjnie dobrać temperaturę, bo przypali spód, albo nie dopiecze góry. Dopiero zaczynam się tego uczyć, ale dokonałem już pewnych spostrzeżeń i mam nadzieję, że niebawem nabiorę wprawy.

Zanim kupiłem mój piec, interesowałem się Effeuno P134h i kilkoma innymi urządzeniami tej samej klasy.
Effeuno ma dwie niezaprzeczalne zalety:

  • Niesymetrycznie rozłożona moc. Górna grzałka ma 1900 W, a dolna 870. To bardzo korzystne, bo z dołu wcale nie trzeba tak zaciekle grzać. W wielu piecach grzałki są identycznej mocy.
  • Mamy możliwość dokupienia kamienia Biscotto, dopasowanego do rozmiarów urządzenia. Wystarczy usunąć oryginalną płytę i zastąpić ją nową. Taka modyfikacja kosztuje niestety 250 zł. Dlaczego warto to zrobić, postaram się napisać niebawem w osobnym komentarzu.

Wadą P134h jest cena. Obecnie ok 2500 zł. To w gruncie rzeczy proste urządzenie, a nie żaden high-tech.
Myślę, że w kategorii pieców zasilanych z gniazdka 230V Effeuno jest dobrym wyborem. Tańszy GGF x1/40 ma słabszą górną grzałkę. Poważnym jego rywalem jest natomiast GGF x1/50 o mocy 4 kW, który potrafi rozgrzać się do 500 stopni C. Trzeba go jednak podłączać do trzech faz.

 

100% zgadzam się z Tobą. Fajny sprzęt ale cena kosmiczna (droższy od całego dużego piekarnika) Teraz wychodzi nowy model gdzie temp. jest wyświetlana elektronicznie i całe sterowanie jest już elektroniczne z paneli. Fajny bajer ale pizza wyjdzie taka sama jak w poprzednim modelu :) a koszt około 900 €.

Jestem ciekaw czy ten szamot przy 450 C nie będzie przypalał ciasta bo czytałem opinie ze optymalna temp. dla tego materiału to ok 380C później zaczynają się schody.
Czy będziesz mógł podmienić na biscotto ten szamot w swoim piecu gdybyś napotkał na problemy?

W większości profesjonalnych pieców elektrycznych na spodzie komory ułożone są płyty szamotowo-kordierytowe. Mają one znacznie większą wytrzymałość mechaniczną niż typowy szamot, ale też większą gęstość. Tego typu podłoże świetnie sprawdza przy pizzy w stylu amerykańskim. Neapolitańska wymaga wyższych temperatur i pojawiają się problemy z przypalaniem spodu.

Wykonałem proste obliczenia, ile waży 1 cm3 poszczególnych materiałów:

- Płyta szamotowo-kordierytowa z mojego pieca- 2,02 g
- Cegła szamotowa - 1,98 g
- Kamień Biscotto – 1,52g

Różnicę widać gołym okiem. Gęstość materiału ma istotny wpływ na jego przewodność i pojemność cieplną. Zatem z płyty kordierytowej będzie płynął do pizzy największy strumień cieplny. Stąd przypalenia spodu już przy temperaturach 400 stopni.
Chcąc cieszyć się udanym wypiekiem należałoby ten strumień nieco zahamować. Najprostszym rozwiązaniem jest położenie na tych płytach materiału o nieco większym oporze cieplnym,
Mam w domu duży, prostokątny kamień do pizzy grubości 10 mm. Jego gęstość wynosi 1,65 g/cm3. Jutro piekę – zobaczymy jakie będą efekty.

Alternatywą jest wymiana płyt na takie, które posiadają puste przestrzenie w środku. Dodatkowo pozwoliłoby to też skrócić czas rozgrzewania pieca i zaoszczędzić sporo energii. Użycie kamienia biscotto oczywiście też jest możliwe.

Wracając do Effeuno, to wybrałbym piecyk ze zwykłymi termostatami, bo strach pomyśleć ile będzie kosztowała naprawa, gdy ten sprzęt się zepsuje – i mówię to jako elektronik.
Sterowanie elektroniczne to świetne rozwiązanie, ale tylko wtedy, gdy do jego budowy użyto powszechnie dostępnych elementów automatyki. Przykładowo, całkiem niezły regulator temperatury kosztuje ok 100 zł. Do niego potrzebujemy jeszcze termoparę typu K za 40 zł i przekaźnik półprzewodnikowy SSR za 30 zł. Łącznie, dla dwóch grzałek wychodzi 340. Więcej kosztują tradycyjne termostaty mechaniczne, a otrzymujemy nowoczesne sterowanie z możliwością precyzyjnej regulacji temperatury do 500 stopni.

Dzięki. Dobry komentarz. Korci mnie zrobienie sobie piecyka samemu. Niestety żeby pracować w temp 500 regulator kosztuje 150 PLN a czujnik już grubo ponad 120 PLN (termopara typu J). Grzałki nie wychodzą tak drogo. Podzielę się efektami jak wyjdzie mi coś sensownego.
Będę tez niedługo testował kamień z lawy wulkanicznej ale podejrzewam że będzie to cos może lepiej i powyżej 400C może palic spód.

Cholera wie,gliny są naprawdę różne,sam proces też ma pewnie znaczenie,ręczne formowanie,czyli ma mniejszą masę niż odsysana pod ciśnieniem maszynowo,być może ma frakcję która jest spalana przy wypale 9cos organicznego),
szkoda,ze już nie pracuje w cegielni,zrobiłbym sobie takie płytki i przetestował.

Mam za sobą kolejny wypiek. Tym razem na dodatkowym kamieniu, który tak naprawdę też jest płytką kordierytową – tylko lżejszą. Na początek ustawiłem temperaturę 400C. Wyszło bardzo dobrze, bez przypaleń. Podniosłem do 430 i dalej w porządku. Pizza piekła się 1 minutę i 45 sekund. Widać ją na zdjęciu poniżej.

Pizza z pieca elektrycznego
 

Gdy zwiększyłem temperaturę do 450C zaczęło już lekko przypalać spód. Generalnie widać postęp, ale całkowicie mnie to nie zadowala i będę eksperymentował dalej. Zauważyłem, że temperatura dodatkowej płyty w większym stopniu zależy od ustawień górnego termostatu.

Chętnie bym sobie ten kamień Biscotto z neapolitańskiej glinki wypróbował. Porównałem jego gęstość z naszą cegłą pełną i jest mniejsza. Cegła ma ok 1,8 g/cm3.

Wracając do elektronicznego sterowania temperaturą pieca, to można kupić urządzenia za cenę, którą podałem. Termopary typu K w metalowej osłonie mogą pracować w temperaturach 600-800C stopni, a w ceramicznej, koralikowej nawet 1200. Regulatorów działających w tym zakresie, za cenę ok 100 zł mamy kilka do wyboru.

Bo cegłą pełna pełnej nierówna,jest duża różnica między tą zrobioną ręcznie,a maszynowo kiedy glina jest prasowana,a wcześniej całe powietrze odsysane pod ciśnieniem,
ja to tam się nie znam,ale waga takiej maszynówki jest większa wyczuwalnie od ręcznej.
Trzeba by poszukać producenta cegieł ręcznych i zlecić wypalenie takiej płytki,nie sądzę,żeby to był jakiś problem,ewentualnie jakiś warsztat ceramiki artystycznej.

Fajne testy Robert!. Piękny placek. Trzymam kciuki. Podobno ten Biscotto to top class materiał. Maniacy pizzy pod 500C robią Neaoplitane i wychodzi bez spalenia dołu. Kontaktowałem się z włoskim producentem i czekam na info. Jeśli bym dostał ofertę to możemy zakupić wspólnie kto z forum by chciał i rozłożyć koszty transportu. Podobno to tam można kupić za 30€. Szczerze to ileż ta glina może kosztować ale pewnie płaci się za "know how".

Dzięki za info o tej elektronice. Czy możesz polecić miejsce gdzie można nabyć tą elektronikę o której mówisz?

Dołączam sie zamówienia na Biscotto! :D
Planuje zrobić sobie dodatkowy piec z wermikulitu z palnikiem gazowym a na dole właśnie Biscotto bo na szamocie pale spody przy zbyt dużej temp..
Celem jest szybkie nagrzewanie do wypieku 3-4 pizz bo mojego potwora musze rozgrzewać dobre 2h i dla takiej ilości mi się nie opłaca.

Ja sobie taki zbudowałem. Mały mobilny, szybko się nagrzewa i na rodzinne pizza party super się sprawdza. Na razie używam kamienia z lawy wulkanicznej ale chyba przejdę na te biscotto.

In reply to by Bart

W ofercie stalgasta jest teraz mocno przeceniony piec jedno i dwukomorowy. Oczywiscie jak cos to mysle o jednokomorowym. Cena brutto 1722zl - zasilany z sily, na cztery pizze 32cm. Ale strasznie duzu, strasznie ciezki, sile w domu mam akurat. Ale po co mi az 4 pizze. Jednak rozwazam ze wzgledu na cene. Jezeli nie ten to wezme Effeuno P134H plus biscotto. Tylko cena juz 2700zl. No ale mniejszy, wiec do domu lepszy. Jak myslicie, zakladajac ze znajde miejsce w kuchni. Co lepsze, biorac pod uwage tez koszty eksploatacji, gdyz obawiam sie kosztow eksploatacji pieca stalgasta.

https://multigastro.pl/piec-do-pizzy-1-komorowy-stalgast-781014.html

Z mojego doświadczenia wynika, że zdjęcia nie oddają prawdziwych rozmiarów tego Stalgasta. Jest jeszcze większy niż mój GGF. By to sobie wyobrazić najlepiej ułożyć na podłodze prostokąt z listewek, o wymiarach 97 x 76 cm. Trzeba mieć świadomość, że to urządzenie zaprojektowane do zastosowań profesjonalnych, a nie pracy w domowej kuchni. Z drugiej strony - jeśli mamy dużo wolnego miejsca i żona nie oponuje, to nie widzę przeszkód. Ja w każdym razie nie zamierzam się mojego pozbywać.

Na forum pizzamaking.com można zobaczyć, co podobny Stalgast potrafi:

https://www.pizzamaking.com/forum/index.php?topic=41064.0

Rozgrzewanie trwa dość długo. Byłem zaskoczony, gdy od poprzedniego właściciela mojego pieca usłyszałem, że potrzeba na to aż 45-u minut. Sądziłem, że przy tej mocy grzałek 20 minut wystarczy.
Zakładając podobną pojemność cieplną i moc zbliżoną do mojego GGF-a, można przyjąć, że rozgrzewanie do temperatury 450C przy obecnych cenach prądu będzie kosztowało ok. 2 zł. Samo pieczenie trwa bardzo krótko. Zwykle przygotowuję 4 pizze. Później piec długo stygnie.

Tak na marginesie, Multigastro mieści się kilka kilometrów od mojego miejsca zamieszkania. Kiedyś nawet próbowali tu spamować. Gdy będę w pobliżu, chętnie ten piec obejrzę - jeśli tylko jest wyeksponowany.

Bardzo dziekuje za odpowiedz. Poec jest stanowczo za duzy, jednak wylacznie cena przyciagnela moja uwage.
A moze wie Pan jak i gdzie najlepiej kupic Effeuno p134h? (Moze tez byc za granica)
Moze jakas strona jest z jego dobrym testem itp.
A moze mozecie polecic cos innego, lepszego w podobnych pieniadzach i tez kompaktowego - piec ma byc na tyle dobry aby byl to juz finalny zakup a nie kolejny krok przed zakupem wlasciwego do domu. Ma byc uzywany w sezonie zimowym i przy szybkich wypiekach, bo mam opalany drewnem w ogrodzie.
Pozdrawiam i z gory dziekuje.

Edit: co jakis czas Effeuno na facebooku robi akcje i sprzedaje wersje limitowana p134h z termostatami 500 stopni plus w gratisie biscotto. 8 listopada zakonczyla sie taka promocja. Cena byla 549euro. Wiec postanowilem, ze poczekam do kolejnej takiej promocji i kupie bezposrednio od nich taki piec. Nie wiem jakie beda koszta wysylki (czekam na odpowiedz, bo zapytalem), ale mysle ze i tak wyjdzie ew podobnie jak w Polsce, ale tu bedzie wersja 500stopni

Edit 2: wyliczyli koszt wysylki do Polski, to wychodzi 150 euro plus podatek.